Aktualności

Badania i rozwój produktów żywieniowych dla koni – teraźniejszość i niedaleka przyszłość

4 stycznia 2019 · Kategoria: Porady żywieniowe, ·

W ostat­nim new­slet­te­rze poprzed­nie­go roku pisa­li­śmy o paszach i suple­men­tach w uję­ciu histo­rycz­nym. Z przy­mru­żo­nym okiem przed­sta­wi­li­śmy nie­któ­re, dość egzo­tycz­ne skład­ni­ki die­ty koń­skiej, zwró­ci­li­śmy jed­nak tak­że uwa­gę na olbrzy­mi postęp, jaki z uwa­gi na rosną­cą popu­lar­ność jeź­dziec­twa, nastą­pił w obsza­rze badań i roz­wo­ju w „koń­skim” paszo­znaw­stwie.

W Nowym Roku, zgod­nie zresz­tą z zapo­wie­dzią, chcie­li­by­śmy przed­sta­wić tren­dy i ten­den­cje ostat­nich lat, któ­rym nadal pod­po­rząd­ko­wa­na jest istot­na część naj­now­szych badań. Pozostają nimi przede wszyst­kim zabu­rze­nia roz­wo­jo­we i zdro­wy układ kost­ny, kwe­stie bio­do­stęp­no­ści skład­ni­ków odżyw­czych oraz łań­cu­chy powią­zań przy­czy­no­wo skut­ko­wych na pozio­mie ogól­no­ustro­jo­wym. W ostat­nich dwóch dzie­się­cio­le­ciach XX wie­ku więk­szość ośrod­ków badaw­czo – roz­wo­jo­wych zwią­za­nych z prze­my­słem paszo­wym dla koni kon­cen­tro­wa­ła się wokół kla­czy, źre­biąt i mło­dzie­ży oraz koni wyczy­no­wych. W przy­pad­ku tych ostat­nich – głów­nie na cho­ro­bach z obsza­ru orto­pe­dii. Schorzenia takie jak zespół meta­bo­licz­ny koni (EMS) czy meta­bo­lizm koni star­szych nie były jesz­cze w ści­słym cen­trum zain­te­re­so­wań bada­czy, mało było też badań nauko­wych poświę­co­nych tego typu zagad­nie­niom. Sytuacja ta wyni­ka­ła w spo­sób bez­po­śred­ni z potrzeb, jakie w paszach i suple­men­tach adre­so­wa­li hodow­cy i wła­ści­cie­le koni – wady ukła­du szkie­le­to­we­go, któ­re poja­wi­ły się na zdję­ciach rent­ge­now­skich rocz­nia­ków i dwu­lat­ków przy trans­ak­cjach sprze­da­ży, a któ­re znacz­nie zde­wa­lu­owa­ły war­tość sprze­da­żo­wą koni, zmu­si­ły pro­du­cen­tów pasz i suple­men­tów do zwró­ce­nia pil­nej uwa­gi na ten obszar i zaak­cen­to­wa­nie pre­wen­cyj­ne­go cha­rak­te­ru pro­duk­tów paszo­wych jeże­li cho­dzi o pra­wi­dło­wy roz­wój ukła­du szkie­le­to­we­go. Przełomem w tym obsza­rze było usta­le­nie kore­la­cji pomię­dzy powsta­wa­niem DOD (deve­lop­men­tal ortho­pe­dic dise­ase) a nie­do­bo­ra­mi mie­dzi i pier­wiast­ków śla­do­wych mają­cych wpływ na pro­ce­sy kościo­two­rze­nia. Odkrycie to szyb­ko prze­ło­żo­no na die­tę wyso­ko­źreb­nej kla­czy – ze wzglę­du na wyraź­ny wzrost i roz­wój pło­du w cią­gu ostat­nich trzech mie­się­cy cią­ży – suple­men­ta­cja kla­czy w trze­cim try­me­strze źreb­no­ści dodat­ka­mi zawie­ra­ją­cy­mi wyso­ką kon­cen­tra­cję wybra­nych pier­wiast­ków śla­do­wych jest dzi­siaj jed­nym ze spo­so­bów na zabez­pie­cze­nie mają­ce­go uro­dzić się źre­bię­cia w nie­zbęd­ne mikro­ele­men­ty.

Oprócz wpły­wu czyn­ni­ków gene­tycz­nych, suple­men­ta­cję źreb­nej kla­czy uzna­no za jeden z naj­waż­niej­szych czyn­ni­ków mają­cych wpływ na zdro­wy układ kost­ny źre­bię­cia, a prze­mysł paszo­wy powszech­nie przy­jął zna­cze­nie pier­wiast­ków śla­do­wych jako isto­ty for­mu­la­cji pro­duk­tów dla źre­biąt. Jednak w cią­gu następ­nej deka­dy wystę­pu­ją­cy nadal pro­blem nie­po­praw­nie kształ­tu­ją­ce­go się ukła­du kost­no – szkie­le­to­we­go pozo­stał jak naj­bar­dziej żywy i istot­ny, szcze­gól­nie w przy­pad­ku zbyt szyb­ko roz­wi­ja­ją­cych się mło­dych koni. Ponieważ pew­ne zmia­ny kost­ne wyda­ją się kore­lo­wać z szyb­ko­ścią wzro­stu źre­biąt, naukow­cy zaczę­li przy­glą­dać się kon­se­kwen­cjom nad­mia­ru ener­gii (dostar­cza­nej w posta­ci węglo­wo­da­nów pro­stych). Kentucky Equine Research roz­po­czął bada­nia nad wpły­wem die­ty o wyso­kiej zawar­to­ści węglo­wo­da­nów na praw­do­po­do­bień­stwo wystą­pie­nia dys­funk­cji kość­ca (np. OCD czy­li oste­ochon­dro­zy). Dr Pagan (KER) i jego zespół prze­pro­wa­dzi­li bada­nie w stad­ni­nach sta­nu Kentucky i odkry­li zwią­zek mię­dzy odpo­wie­dzią gli­ke­micz­ną (węglo­wo­da­ny i ich wpływ na stę­że­nie glu­ko­zy we krwi) i czę­sto­ścią wystę­po­wa­nia OCD.

Zdrowy układ chrzęstno‐szkieletowy jest waż­ny nie tyl­ko dla źre­biąt i mło­dzie­ży, ale tak­że dla koni wyczy­no­wych – zarów­no wyści­go­wych jak i spor­to­wych. Rozwój ukła­du kost­ne­go to trzy natu­ral­ne eta­py jego życia – utwo­rze­nie pier­wot­nej for­ma­cji ukła­du, osią­gnie­cie sta­nu jego doj­rza­łej rów­no­wa­gi i postę­pu­ją­ca z wie­kiem jego demi­ne­ra­li­za­cja. Badania nakie­ro­wa­ne zosta­ły zarów­no na moż­li­wość har­mo­nij­ne­go roz­wo­ju ukła­du szkie­le­to­we­go i zwięk­sze­nia gęsto­ści kost­nej jak i osta­tecz­nej pre­wen­cji lub ogra­ni­cze­nia tem­pa jego demi­ne­ra­li­za­cji.

Kolejnym obsza­rem badaw­czym, roz­wi­ja­ją­cym się sto­sun­ko­wo dyna­micz­nie na prze­strze­ni ostat­nich lat, sta­ła się fak­tycz­na bio­do­stęp­ność skład­ni­ków odżyw­czych – wita­mi­ny i mine­ra­ły mają róż­ny poziom przy­swa­jal­no­ści i róż­ne tem­po bio­do­stęp­no­ści (okres cza­su, w jakim są wchła­nia­ne przez orga­nizm). Okazało się, że źró­dło wita­min (jak wie­my może ono być syn­te­tycz­ne lub natu­ral­ne) ma rów­nież nie­ba­ga­tel­ny wpływ na ich przy­swa­jal­ność. Odkryto, że natu­ral­ne źró­dła wita­min są naj­czę­ściej znacz­nie bar­dziej bio­do­stęp­ne niż ich che­micz­ne odpo­wied­ni­ki lub che­micz­nie źró­dła syn­te­tycz­ne. Ale dowie­dzio­no tak­że, że sche­ma­ty te nie obo­wią­zu­ją dla wszyst­kich sub­stan­cji – dla przy­kła­du koen­zym Q10, odpo­wie­dzial­ny u koni za zwięk­sze­nie i utrzy­ma­nie wyso­kie­go pozio­mu ener­gii oraz przy­spie­sze­nie rege­ne­ra­cji po inten­syw­nym wysił­ku fizycz­nym, w swo­jej pod­sta­wo­wej posta­ci jest sła­bo przy­swa­jal­ny, ale pod­da­ny odpo­wied­niej obrób­ce, szcze­gól­nie w kie­run­ku zdol­no­ści do roz­pusz­cza­nia w wodzie, nabie­ra cech bio­do­stęp­no­ści. Badania zresz­tą nad wyko­rzy­sta­niem koen­zy­mu Q10 w żywie­niu koni na dobre dopie­ro się roz­po­czę­ły. Spekuluje się, że ich wyni­ki mogą nadać wyko­rzy­sta­niu tego skład­ni­ka w paszach czy suple­men­tach koń­skich zupeł­nie nowe­go zna­cze­nia.

Kolejne bada­nia to kon­ty­nu­acja prac nad udo­sko­na­le­niem moż­li­wo­ści peł­niej­sze­go oddzia­ły­wa­nia na układ pokar­mo­wy konia. Powszechna już wie­dza o tym, że konie nie tra­wią naj­le­piej więk­szej ilo­ści skro­bi i nie radzą sobie z duży­mi posił­ka­mi opar­ty­mi o ziar­no zbóż, któ­re pro­wa­dzą do zakwa­sze­nia jelit i naru­sze­nia rów­no­wa­gi mikro­bio­lo­gicz­nej (zwięk­sza­jąc praw­do­po­do­bień­stwo wrzo­dów) zosta­ła wyko­rzy­sta­na w dal­szych bada­niach nad peł­niej­szym wyko­rzy­sta­niem poten­cja­łu nutra­ceu­tycz­ne­go pasz, dopro­wa­dza­jąc do powsta­nia kolej­nych pro­ce­sów prze­twór­czych ziar­na zbóż (np. płat­ko­wa­nie, eks­tru­zja), celu­ją­cych bez­po­śred­nio w łatwiej­szą przy­swa­jal­ność na pozio­mie jeli­ta cien­kie­go czy bufo­ro­wa­nie kwa­su żołąd­ko­we­go. Badania uwzględ­nia­ją rów­nież dłu­gie łań­cu­chy przy­czy­no­wo – skut­ko­we powsta­ją­ce na pozio­mie suple­men­ta­cji, kie­dy to poda­nie wyso­kiej kon­cen­tra­cji jed­ne­go skład­ni­ka pre­pa­ra­tu, pro­wa­dzą­ce w kon­se­kwen­cji do nie­uchron­nej zmia­ny gospo­dar­ki kil­ko­ma inny­mi skład­ni­ka­mi, musi zna­leźć swo­je odzwier­cie­dle­nie w odpo­wied­nich ilo­ściach i pro­por­cjach zbi­lan­so­wa­nych osta­tecz­nie dawek dzien­nych w taki spo­sób, aby niwe­lu­jąc jeden pro­blem nie powo­do­wać powsta­nia dru­gie­go.

Przyszłość paszo­znaw­stwa to podą­ża­ją­cy w ślad za roz­wo­jem tech­no­lo­gii i tech­ni­ki dal­szy roz­wój coraz bar­dziej skom­pli­ko­wa­nych badań żywie­nio­wych, nadal jed­nak głów­nie obra­ca­ją­cych się w obsza­rze pra­wi­dło­we­go funk­cjo­no­wa­nia ukła­du kost­no – szkie­le­to­we­go i pokar­mo­we­go oraz pre­wen­cji cho­rób meta­bo­licz­nych. Oficjalnie zaczy­na się też mówić o moż­li­wo­ści sto­so­wa­nia w tych bada­niach nutri­ge­no­mi­ki czy­li uwzględ­nie­nia wpły­wu odży­wia­nia na eks­pre­sję genów oraz nutri­ge­ne­ty­ki – nauki o tym, jak geny wpły­wa­ją na reak­cję orga­ni­zmu na jego odży­wia­nie. W ten spo­sób bada­nia żywie­nio­we przy­szło­ści to wia­ra w to, że poprzez odpo­wied­nią paszę poda­ną naszym koniom będzie­my mogli wpły­wać na ich geny i eks­pre­sję gene­tycz­ną czy­li kształ­to­wa­nie kon­dy­cji bie­żą­cej poprzez regu­la­cję eks­pre­sji genu. To zło­żo­ny, wie­lo­czyn­ni­ko­wy pro­ces, regu­lo­wa­ny za pomo­cą róż­nych skom­pli­ko­wa­nych mecha­ni­zmów, pro­wa­dzą­cy osta­tecz­nie do tego, by utwo­rzo­ne w jego wyni­ku spe­cjal­ne biał­ko peł­ni­ło swo­ją funk­cję potrzeb­ną dla okre­ślo­nej komór­ki lub całe­go orga­ni­zmu – jako czą­stecz­ka sygna­ło­wa, ele­ment budul­co­wy lub enzym. Rozważania i pra­ce tego typu zostaw­my jed­nak spe­cja­li­stom.

Przy wyko­rzy­sta­niu:
„30 lat badań żywie­nia koni: cze­go się nauczy­li­śmy?”
dr Joe Pagan, The Horse, gru­dzień 2018

Tekst: Anna Pięta

Zapraszamy do zapi­sa­nia się na spe­cjal­ną listę NewsletteraPoradami żywie­nio­wy­mi!

WSZYSTKIE PORADY ZNAJDZIESZ TU!

 

Equine NutriPlan

Hodowca i Jeździec