Aktualności

W oleju moc i siła

14 grudnia 2018 · Kategoria: Porady żywieniowe, ·

Oleje sta­ją się coraz czę­ściej pod­sta­wo­wym skład­ni­kiem koń­skiej die­ty, dla­te­go war­to upew­nić się, kie­dy doda­tek ole­ju do daw­ki pokar­mo­wej jest tak na praw­dę potrzeb­ny i dla­cze­go nale­ży być ostroż­nym przy skar­mia­niu jego więk­szych ilo­ści.

Stosowanie ole­ju w żywie­niu koni jest coraz bar­dziej powszech­ne, lecz pod­czas gdy wie­lu z nas się­ga po ten doda­tek die­ty, aby sierść naszych pupi­li była bar­dziej lśnią­ca i błysz­czą­ca, spor­tow­cy czer­pią z nie­go ener­gię dla swo­ich koni, poda­jąc go nawet kil­ka razy w cią­gu dnia, zwłasz­cza w okre­sie inten­syw­nych tre­nin­gów i star­tów. Tłuszcz jest bowiem wyso­ko kalo­rycz­ny – zawie­ra trzy­krot­nie wię­cej ener­gii niż zbo­ża i jest straw­ny w 70 – 80%. Tylko oko­ło 20% jego masy jest wyda­la­ne wraz z kałem, nato­miast pozo­sta­ła część jest bar­dzo dobrze przy­swa­ja­na i wyko­rzy­sty­wa­na przez orga­nizm.

Wspomniana wyso­ka kalo­rycz­ność ole­ju nale­ży do jed­nej z naj­więk­szych zalet die­ty z jego udzia­łem. Jeden gram tłusz­czu zawie­ra dwu­krot­ną ilość ener­gii w porów­na­niu do jed­ne­go gra­ma skro­bi. Dlatego tak zna­czą­cy jest doda­tek ole­ju w daw­kach dla koni wyczy­no­wych, może bowiem czę­ścio­wo zastą­pić paszę tre­ści­wą. Przykładowo – 100 gram ole­ju zawie­ra oko­ło 960 kalo­rii, pod­czas gdy mie­szan­ka paszo­wa prze­cięt­nie 2.400 kalo­rii w 1 kg. A więc 200 gram ole­ju może nam zastą­pić pra­wie 1 kg paszy tre­ści­wej i takie prze­cięt­ne ilo­ści w daw­kach pokar­mo­wych koni spor­to­wych są jak naj­bar­dziej pole­ca­ne (dr A.Zeyner „St Georg” 4/2005), oczy­wi­ście po stop­nio­wym przy­zwy­cza­je­niu konia do spo­ży­wa­nia takiej ilo­ści ole­ju w daw­ce pokar­mo­wej. Przewód pokar­mo­wy nie jest wów­czas obcią­żo­ny dodat­ko­wy­mi kilo­gra­ma­mi paszy, a ryzy­ko zabu­rzeń tra­wien­nych spo­wo­do­wa­nych zbyt dużą ilo­ścią skro­bi jest znacz­nie mniej­sze. Dodatkowo dużo wol­niej spa­da poziom cukru we krwi oraz jed­no­cze­śnie więk­sza ilość gli­ko­ge­nu gro­ma­dzi się w mię­śniach, sta­no­wiąc rezer­wę ener­ge­tycz­ną wyko­rzy­sty­wa­ną przez konia w okre­sie duże­go wysił­ku fizycz­ne­go. Na sku­tek doda­nia ole­ju, w zamian za „zdję­cie” z daw­ki pew­nej ilo­ści paszy tre­ści­wej, uni­ka­my rów­nież efek­tu nad­mier­ne­go pobu­dze­nia konia, któ­re towa­rzy­szy zbyt dużym ilo­ściom skro­bi w die­cie.

Aplikowanie ole­ju koniom spor­to­wym – w celu wyko­rzy­sta­nia jego roli jako nośni­ka ener­gii – nale­ży jed­nak zawsze kon­tro­lo­wać i nie prze­kra­czać okre­ślo­nych ilo­ści. Stosujmy się do zale­ca­nej regu­ły: mak­sy­mal­nie 1 gram ole­ju na 1 kg masy cia­ła, z roz­dzia­łem tej daw­ki na trzy posił­ki dzien­nie. Większych dawek nale­ży się wystrze­gać, sta­no­wią bowiem zbyt duże obcią­że­nie dla orga­ni­zmu. Przewód pokar­mo­wy konia nie jest dosto­so­wa­ny do pobie­ra­nia dużych ilo­ści tłusz­czu – okry­wa wów­czas szczel­nie cząst­ki pokar­mu w jeli­tach konia, co hamu­je roz­kład poży­wie­nia. Dochodzi tak­że do spad­ku aktyw­no­ści mikro­flo­ry jeli­ta, co w kon­se­kwen­cji pro­wa­dzi do zabu­rzeń pro­ce­sów tra­wien­nych oraz do efek­tu odwrot­ne­go od ocze­ki­wa­ne­go – zamiast dostar­cze­nia ener­gii, ma miej­sce spo­wol­nio­na fer­men­ta­cja pokar­mu i pro­duk­cja ener­gii jest znacz­nie mniej­sza. Warto więc zde­cy­do­wać się na doda­tek ole­ju w żywie­niu koni spor­to­wych, ale w zale­ca­nych ilo­ściach, tak, aby nie prze­kro­czyć wyzna­czo­nej gra­ni­cy.

Natomiast konie użyt­ko­wa­ne wierz­cho­wo, lecz bez spe­cjal­nych obcią­żeń, w tym rów­nież kla­cze hodow­la­ne oraz konie star­sze, mogą otrzy­my­wać stan­dar­do­wą daw­kę ole­ju w ilo­ści oko­ło 50 – 100 gram na dobę. Taki doda­tek dosko­na­le wpły­nie na popra­wę sta­nu skó­ry i okry­wy wło­so­wej, odży­wi róg kopy­to­wy – będzie on ela­stycz­ny i sprę­ży­sty, a nie wyschnię­ty i popę­ka­ny, popra­wi też pasaż tre­ści pokar­mo­wej w jeli­tach oraz wzmoc­ni orga­nizm.

Musimy rów­nież pamię­tać, że pomi­mo, iż ole­je są przede wszyst­kim nośni­kiem ener­gii, to olej ole­jo­wi nie­rów­ny. Jednym z naj­waż­niej­szych kry­te­riów jest skład nie­zbęd­nych nie­na­sy­co­nych kwa­sów tłusz­czo­wych. Najistotniejsze zna­cze­nie mają kwa­sy omega‑3 i omega‑6, po czę­ści dla­te­go, iż są to kwa­sy egzo­gen­ne, a więc takie, któ­rych orga­nizm konia sam nie jest w sta­nie wypro­du­ko­wać i muszą one być dostar­czo­ne z zewnątrz wraz z poży­wie­niem. Najbardziej defi­cy­to­wy w koń­skiej die­cie jest kwas alfa-linolenowy z gru­py omega‑3 (ALA), sta­no­wią­cy budu­lec wszyst­kich komó­rek orga­ni­zmu i będą­cy sub­stra­tem dla wie­lu sub­stan­cji regu­la­to­ro­wych. Powinien być on skład­ni­kiem każ­dej dobrze zbi­lan­so­wa­nej die­ty, zwłasz­cza że zbo­ża, któ­re będąc pod­sta­wo­wym ele­men­tem dawek pokar­mo­wych, cechu­ją się sto­sun­ko­wo wyso­kim pozio­mem kwa­sów omega‑6 i niskim omega‑3. W przy­pad­ku omeg bar­dzo istot­na jest ich wza­jem­na pro­por­cja, gdyż kwa­sy omega‑6 mają dzia­ła­nie pro-zapalne, a więc utrzy­mu­ją układ odpor­no­ścio­wy konia w sta­nie goto­wo­ści do zwal­cza­nia infek­cji i ich nad­miar może być szko­dli­wy, gdyż zabu­rza natu­ral­ną rów­no­wa­gę, a to może dopro­wa­dzić do roz­wo­ju cho­rób czy powsta­nia sta­nów zapal­nych. Kwasy omega‑3 mają nato­miast sil­ne dzia­ła­nie prze­ciw­za­pal­ne i stąd tak waż­ne jest zacho­wa­nie rów­no­wa­gi mię­dzy kwa­sa­mi tłusz­czo­wy­mi z tych dwóch grup (zwłasz­cza ALA i GLA) w koń­skiej die­cie.

Wspomniany powy­żej stan­dard wła­ści­we­go i roz­sąd­ne­go daw­ko­wa­nia to 50 – 100 ml/konia/dzień (daw­ka pro­fi­lak­tycz­na). Dawkę 100 – 200 ml/konia/dzień moż­na zaapli­ko­wać koniom wyczy­no­wym, nato­miast powy­żej 250 ml – w wyjąt­ko­wych przy­pad­kach – koniom bar­dzo inten­syw­nie pra­cu­ją­cym. W przy­pad­ku koni hodow­la­nych daw­kę oko­ło 100 – 150 ml moż­na zasto­so­wać u kla­czy kar­mią­cych (z mle­kiem mat­ki olej prze­do­sta­je się do orga­ni­zmu sysa­ka wzmac­nia­jąc jego układ odpor­no­ścio­wy) oraz u ogie­rów kry­ją­cych (popra­wia jakość nasie­nia). Dawkowanie poni­żej 50 ml/konia nie daje żad­ne­go efek­tu, nato­miast powy­żej 250 ml sto­su­je się nie­czę­sto i po bar­dzo stop­nio­wym przy­zwy­cza­je­niu konia do takiej ilo­ści. Musimy pamię­tać, że koń nie ma worecz­ka żół­cio­we­go, dla­te­go przy­swa­jal­ność więk­szej ilo­ści ole­ju wyma­ga cza­su. Jeżeli jest wpro­wa­dza­ny do die­ty stop­nio­wo, wątro­ba radzi sobie i adap­tu­je się do emul­go­wa­nia więk­szej ilo­ści tłusz­czu.

Funkcje ole­ju w żywie­niu koni to oprócz wtór­ne­go źró­dła ener­gii, regu­la­cja czyn­no­ści tra­wien­nych i pra­cy ukła­du pokar­mo­we­go, korzyst­ny wpływ na stan skó­ry, sier­ści i rogu kopy­to­we­go (połysk sier­ści i ela­stycz­ność rogu), wzmoc­nie­nie ukła­du odpor­no­ścio­we­go, zmniej­sze­nie sta­nów zapal­nych oraz reduk­cja bole­sno­ści mię­śni. Olejom przy­pi­su­je się tak­że zwięk­sze­nie rucho­mo­ści sta­wów.

Najczęściej sto­so­wa­nym ole­jem w żywie­niu koni pozo­sta­je olej lnia­ny. Ma on naj­ko­rzyst­niej­szy sto­su­nek kwa­sów tłusz­czo­wych omega‑3 do omega‑6, przy­pi­su­je mu się tak­że funk­cje ochro­ny komó­rek miąż­szu wątro­by oraz pozy­tyw­ny wpływ na pra­wi­dło­we funk­cjo­no­wa­nie ukła­du ner­wo­we­go. Żywieniowcy pole­ca­ją tak­że olej ose­to­wy (o dzia­ła­niu oczysz­cza­ją­cym i odtru­wa­ją­cym wątro­bę), olej sojo­wy (mają­cy wpływ na układ krą­że­nia) oraz ole­je zio­ło­we, głów­nie dla koni z pro­ble­ma­mi odde­cho­wy­mi. Stosunkowo nowym tema­tem jest olej z kieł­ków psze­ni­cy, zapew­nia­ją­cy lep­sze zaopa­trze­nie komó­rek w tlen i wspie­ra­ją­cy wydol­ność fizycz­ną. Olej kuku­ry­dzia­ny, sło­necz­ni­ko­wy i ryżo­wy mają nato­miast bar­dzo wyso­ki udział kwa­sów omega‑6, a tym samym nie­ko­rzyst­ny sto­su­nek do omega‑3 i nie są spe­cjal­nie zale­ca­ne w żywie­niu koni.

Stosunkowo naj­cen­niej­szym źró­dłem kwa­sów omega‑3 i omega‑6, na doda­tek w pożą­da­nej pro­por­cji, są ole­je z ryb. W przy­pad­ku żywie­nia koni ole­je tego typu nie wcho­dzą jed­nak w grę – zapach jest „nie do przej­ścia” dla naszych pupi­li.

Odpowiednio dobra­na daw­ka ole­jów w żywie­niu koni to ener­gia, pozy­tyw­ny wpływ na układ tra­wien­ny, skó­rę, sierść, kopy­ta i układ odpor­no­ścio­wy oraz wie­le innych, pożą­da­nych wła­ści­wo­ści. Kluczem jed­nak ich sto­so­wa­nia pozo­sta­je stop­nio­we wpro­wa­dza­nie ich do die­ty oraz dosto­so­wa­nie daw­ki do potrzeb. Podobnie jak we wszyst­kich innych przy­pad­kach, prze­kro­cze­nie nor­my i gra­ni­cy zdro­we­go roz­sąd­ku pocią­ga za sobą nega­tyw­ne skut­ki zdro­wot­ne.

Tekst: Anna Pięta

Zapraszamy do zapi­sa­nia się na spe­cjal­ną listę NewsletteraPoradami żywie­nio­wy­mi!

WSZYSTKIE PORADY ZNAJDZIESZ TU!

 

Equine NutriPlan

Hodowca i Jeździec