Aktualności

Początek stanówki

11 stycznia 2019 · Kategoria: Porady żywieniowe, ·

Ze wzglę­du na natu­ral­ny cykl rujo­wy kla­czy naj­lep­sze warun­ki dla sku­tecz­ne­go zaźre­bie­nia to przed­wio­śnie i wio­sna. Niemniej jed­nak wie­lu hodow­ców roz­po­czy­na sta­nów­kę już w okre­sie zimo­wym, mając głów­nie na uwa­dze poten­cjal­ną potrze­bę rezer­wy cza­so­wej na powtór­ne kry­cia, zwłasz­cza kla­czy pro­ble­mo­wych. Wiele z nich bowiem nie zaźre­bia się w pierw­szym cyklu w sezo­nie i powta­rza ruje, cza­sem wie­lo­krot­nie. Im wcze­śniej roz­pocz­nie­my zatem sezon roz­rod­czy, tym zysku­je­my wię­cej cza­su, aby w stan­dar­do­wym okre­sie sta­nów­ki (pierw­sze pół­ro­cze) uzy­skać w naszym sta­dzie matek mak­sy­mal­nie wyso­ką źreb­ność.

W związ­ku z tym przy­go­to­wa­nia do sta­nów­ki, któ­rą chce­my roz­po­cząć w stycz­niu, powin­ni­śmy zapla­no­wać kil­ka­na­ście, a przy­naj­mniej kil­ka tygo­dni wcze­śniej – naj­póź­niej w listo­pa­dzie. Już wów­czas nale­ży zwró­cić uwa­gę na pra­wi­dło­we, zbi­lan­so­wa­ne żywie­nie, niwe­lu­ją­ce ewen­tu­al­ne nie­do­bo­ry skład­ni­ków pokar­mo­wych, któ­re mogą mieć miej­sce zimą (zwłasz­cza przy gor­szej jako­ści sia­na), a któ­re mają istot­ne zna­cze­nie dla suk­ce­su kry­cia i zaźre­bie­nia. W paź­dzier­ni­ku i listo­pa­dzie, kie­dy ilość runi na pastwi­sku zmniej­sza się i nie zapew­nia dosta­tecz­nej ilo­ści skład­ni­ków odżyw­czych, utrzy­ma­nie kla­czy w dobrej kon­dy­cji wyma­ga czę­sto uzu­peł­nie­nia daw­ki pod­sta­wo­wej w war­to­ścio­we dodat­ki paszo­we.

Suplementacja kla­czy jało­wej, zwłasz­cza w pier­wiast­ki i wita­mi­ny odpo­wie­dzial­ne za pra­wi­dło­we funk­cjo­no­wa­nie ukła­du roz­rod­cze­go, powin­na zostać wpro­wa­dzo­na do die­ty przy­naj­mniej dwa mie­sią­ce przed pla­no­wym ter­mi­nem kry­cia. W pro­ce­sie asy­mi­la­cji i wyko­rzy­sta­nia przez orga­nizm skład­ni­ków mine­ral­nych i wita­min nic nie dzie­je się z dnia na dzień. Aby dostar­czo­ne w pokar­mie ele­men­ty przy­nio­sły ocze­ki­wa­ne efek­ty i uzu­peł­ni­ły ich defi­cyt w orga­ni­zmie, potrzeb­ny jest po pro­stu czas.

To, na co szcze­gól­nie powin­ni­śmy zwró­cić uwa­gę bilan­su­jąc daw­kę pokar­mo­wą dla kla­czy, któ­rą pla­nu­je­my zaźre­bić w nad­cho­dzą­cym sezo­nie, to przede wszyst­kim dostar­cze­nie odpo­wied­nio wyso­kiej daw­ki wita­mi­ny E, sele­nu i karo­te­nu. W dużej mie­rze to wła­śnie te ele­men­ty są odpo­wie­dzial­ne za pra­wi­dło­we funk­cjo­no­wa­nie jaj­ni­ków, regu­lar­ne wystę­po­wa­nie cyklu rujo­we­go I przy­go­to­wu­ją maci­cę do zagnież­dże­nia się zarod­ka. Jeżeli kon­cen­tra­cja tych skład­ni­ków w daw­ce pokar­mo­wej jało­wej kla­czy będzie dodat­ko­wo połą­czo­na z odpo­wied­nią poda­żą wita­mi­ny A, wap­nia, jodu, kwa­su folio­we­go I kwa­sów tłusz­czo­wych omega‐3 – daw­ka taka będzie sta­no­wić istot­ne wspar­cie zarów­no dla sku­tecz­ne­go pokry­cia naszych kla­czy jak i póź­niej­sze­go utrzy­ma­nia cią­ży.

Oprócz wpro­wa­dze­nia w tym cza­sie do die­ty suple­men­tu zawie­ra­ją­ce­go wyżej wymie­nio­ne skład­ni­ki w odpo­wied­niej kon­cen­tra­cji, musi­my pamię­tać o ener­gii i biał­ku, zwłasz­cza o tym, aby nad­mier­nie nie obcią­żać ukła­du pokar­mo­we­go i nie prze­kar­miać przy­szłych matek. Zapotrzebowanie ener­ge­tycz­ne jało­wych, nie­pra­cu­ją­cych kla­czy jest bowiem rów­ne lub mini­mal­nie więk­sze od zapo­trze­bo­wa­nia byto­we­go. Na podob­nym pozio­mie utrzy­mu­ją się tak­że potrze­by biał­ko­we.

Oczywiście w przy­pad­ku, gdy nasza klacz jest koniem rekre­acyj­nym lub spor­to­wym, jej żywie­nie musi być dosto­so­wa­ne do obcią­żeń, któ­rym jest pod­da­wa­na. W takiej sytu­acji kon­cen­tra­cja ener­gii i biał­ka jest oczy­wi­ście wyż­sza niż w przy­pad­ku nie­pra­cu­ją­cej kla­czy hodo­wa­nej. Natomiast w kwe­stii suple­men­ta­cji, bez wzglę­du na rodzaj użyt­ko­wa­nia kla­czy, powin­ni­śmy zadbać o kom­plek­so­we zabez­pie­cze­nie orga­ni­zmu w naj­istot­niej­sze skład­ni­ki mine­ral­ne, zwłasz­cza w wymie­nio­ne wcze­śniej „roz­rod­cze” pier­wiast­ki i wita­mi­ny.

W skład pod­sta­wo­wej daw­ki zimo­we­go okre­su żywie­nia – czy to kla­czy nie­pra­cu­ją­cej czy też spor­to­wej lub rekre­acyj­nej – zawsze powin­no wcho­dzić dobrej jako­ści sia­no z róż­nych gatun­ków traw z dodat­kiem lucer­ny. Nie powin­ni­śmy ogra­ni­czać dostę­pu do nie­go – pach­ną­ce, zie­lo­ne, pozba­wio­ne kurzu i ple­śni jest dosko­na­łym źró­dłem biał­ka, wap­nia, innych skład­ni­ków mine­ral­nych i nie­któ­rych wita­min oraz pozwa­la na utrzy­ma­nie pra­wi­dło­we­go funk­cjo­no­wa­nia mikro­flo­ry bak­te­ryj­nej. Dodatkowo, jako pod­sta­wo­wa pasza obję­to­ścio­wa, zapew­nia kil­ku­go­dzin­ne zaję­cie (tyle cza­su zaj­mu­je prze­żu­cie kil­ku do kil­ku­na­stu kilo­gra­mów sia­na), przez co utrzy­mu­je konia w dobrej kon­dy­cji psy­chicz­nej, co dla kla­czy w kry­ciu, a przede wszyst­kim dla kla­czy w pierw­szym try­me­strze cią­ży, ma nie­ba­ga­tel­ne zna­cze­nie. W tym okre­sie bowiem bar­dzo waż­ne jest ogra­ni­cze­nie czyn­ni­ków stre­so­gen­nych, gdyż mogą one, zwłasz­cza u bar­dziej ner­wo­wych kla­czy, przy­czy­nić się do resorb­cji pło­du w pierw­szych 60 dniach cią­ży.

Natomiast daw­ka paszy tre­ści­wej powin­na być dosto­so­wa­na do obcią­żeń, któ­rym nasza klacz jest pod­da­wa­na – wyż­sza dla kla­czy pra­cu­ją­cej, dla kla­czy hodow­la­nej nie powin­na prze­kra­czać ilo­ści 0,5 kg/100 kg masy cia­ła. Gdy klacz jest w gor­szej kon­dy­cji i nie wyka­zu­je rui lub cykl prze­bie­ga bez owu­la­cji, war­to zasto­so­wać doda­tek peł­no­por­cjo­wej mie­szan­ki uzu­peł­nia­ją­cej z łatwo dostęp­ną ener­gią i wyso­ko­war­to­ścio­wym biał­kiem, któ­re­go dodat­ko­wa podaż może korzyst­nie wpły­nąć na wywo­ła­nie rui.

Czas przy­go­to­wa­nia kla­czy do sta­nów­ki oraz pierw­szy try­mestr cią­ży są nie­zwy­kle waż­nym okre­sem w cyklu roz­rod­czym i żywie­nie w tym cza­sie musi uwzględ­niać poten­cjal­ne defi­cy­ty skład­ni­ków mine­ral­nych i wita­min. Suplementacja tego okre­su jest bar­dzo istot­na i nie­rzad­ko współ­de­cy­du­je o naszym suk­ce­sie hodow­la­nym czy­li sku­tecz­nym zaźre­bie­niu i utrzy­ma­niu cią­ży. Musimy rów­nież pamię­tać, że zaopa­trze­nie orga­ni­zmu kla­czy w te nie­zbęd­ne skład­ni­ki trud­no jest oce­nić po wyglą­dzie kla­czy. Taka oce­na – wyłącz­nie na pod­sta­wie kon­dy­cji – jest oce­ną subiek­tyw­ną i bywa nie­ste­ty czę­sto bar­dzo nie­tra­fio­na. W prak­ty­ce hodow­la­nej defi­cy­ty, zwłasz­cza tych skład­ni­ków mine­ral­nych i wita­min, któ­re mogą dość zna­czą­co przy­czy­nić się do obni­że­nia wskaź­ni­ków źreb­no­ści, spo­ty­ka­my coraz czę­ściej. Powinniśmy zatem odpo­wied­nio wcze­śnie reago­wać i pró­bo­wać prze­ciw­dzia­łać ich skut­kom. Wskazane jest cho­ciaż­by wcze­śniej­sze bada­nie krwi (przed sezo­nem), pozwa­la­ją­ce na opra­co­wa­nie pla­nu postę­po­wa­nia z mat­ką i opty­ma­li­za­cję żywie­nia. W pla­no­wa­nych dzia­ła­niach uwzględ­nij­my tak­że to, że śred­ni czas potrzeb­ny na wyrów­na­nie defi­cy­tów mineralno‐witaminowych to co naj­mniej 10 tygo­dni suple­men­ta­cji.

Tekst: Anna Pięta

Zapraszamy do zapi­sa­nia się na spe­cjal­ną listę NewsletteraPoradami żywie­nio­wy­mi!

WSZYSTKIE PORADY ZNAJDZIESZ TU!

Equine NutriPlan

Hodowca i Jeździec