Aktualności

Żywienie konia w postępowaniu klinicznym

15 marca 2019 · Kategoria: Porady żywieniowe, ·

Tym razem zacznie­my od defi­ni­cji. W ogól­nym poję­ciu pasza kli­nicz­na to pasza prze­zna­czo­na dla koni z pro­ble­ma­mi zdro­wot­ny­mi. Najczęściej wymie­nia­ne są tu dole­gli­wo­ści ze stro­ny ukła­du pokar­mo­we­go (nad­żer­ki i wrzo­dy, skłon­ność do wystę­po­wa­nia kolek, czę­ste bie­gun­ki), aler­gie o róż­nym pod­ło­żu czy też scho­rze­nia zwią­za­ne z nie­pra­wi­dło­wy­mi prze­mia­na­mi meta­bo­licz­ny­mi. W przy­pad­ku poważ­nych, zdia­gno­zo­wa­nych cho­rób, któ­re sta­no­wią zagro­że­nie dla zdro­wia i nor­mal­ne­go funk­cjo­no­wa­nia konia, pasza kli­nicz­na powin­na zastą­pić stan­dar­do­wą paszę tre­ści­wą jaką jest zazwy­czaj owies lub wysoko‐zbożowe mie­szan­ki pełno‐porcjowe. W przy­pad­ku nato­miast skłon­no­ści konia do wystę­po­wa­nia nie­któ­rych wspo­mnia­nych scho­rzeń lub podej­rzeń, że takie dole­gli­wo­ści mogą być spo­wo­do­wa­ne nie­pra­wi­dło­wym dobo­rem pasz, pasza kli­nicz­na powin­na zostać włą­czo­na do stan­dar­do­wej daw­ki pokar­mo­wej jako jej uzu­peł­nie­nie, eli­mi­nu­jąc choć czę­ścio­wo owies lub inne sto­so­wa­ne zbo­ża lub mie­szan­ki paszo­we. Niestety cał­ko­wi­ta rezy­gna­cja z owsa wią­że się z kon­se­kwen­cja­mi finan­so­wy­mi i nie każ­dy wła­ści­ciel konia może pozwo­lić sobie na sto­so­wa­nie die­ty zło­żo­nej jedy­nie z paszy kli­nicz­nej. Warto pamię­tać w takiej sytu­acji, że daw­kę pokar­mo­wą nale­ży oprzeć przede wszyst­kim na dobrej jako­ścio­wo paszy obję­to­ścio­wej (sia­no z traw), dodat­kach typu mesz, siecz­ki, nie­me­la­so­wa­ne wysłod­ki, pro­duk­tach zawie­ra­ją­cych droż­dże czy otrę­by ryżo­we oraz dobrym pre­pa­ra­cie mineralno‐witaminowym zapew­nia­ją­cym wła­ści­wą podaż nie­zbęd­nych pier­wiast­ków i wita­min.

Z uwa­gi na ogra­ni­cze­nia praw­ne doty­czą­ce nomen­kla­tu­ry wyko­rzy­sty­wa­nej w opi­sie paszy kli­nicz­nej na ety­kie­cie, naj­czę­ściej znaj­du­je­my tam infor­ma­cję o tym, iż jej sto­so­wa­nie ma istot­ny wpływ na ogra­ni­cze­nie ryzy­ka wystą­pie­nia okre­ślo­nych scho­rzeń i cho­rób. Nie wspo­mi­na się nato­miast o jej bez­po­śred­nim oddzia­ły­wa­niu na kon­kret­ne dole­gli­wo­ści czy sta­ny cho­ro­bo­we, choć naj­czę­ściej – z uwa­gi na spek­trum zasto­so­wa­nia – powin­no się ją nazy­wać paszą wete­ry­na­ryj­ną, zwią­za­ną z okre­ślo­nym scho­rze­niem.

Pasze kli­nicz­ne są naj­czę­ściej mie­szan­ka­mi zawie­ra­ją­cy­mi sto­sun­ko­wo wyso­ki udział otrąb, kieł­ków zbóż i lucer­ny bądź ich skład jest opar­ty o wysłod­ki nie­me­la­so­wa­ne. Zawierają rów­nież doda­tek droż­dży, ole­jów i sze­ro­kie spek­trum dodat­ko­wych skład­ni­ków o dzia­ła­niu proz­dro­wot­nym (zio­ła, algi, sub­stan­cje i wita­mi­ny o dzia­ła­niu anty­ok­sy­da­cyj­nym). Zazwyczaj są pozba­wio­ne udzia­łu zbo­ża i cha­rak­te­ry­zu­ją się niskim lub bar­dzo niskim indek­sem gli­ke­micz­nym (przy­po­mnij­my, że indeks gli­ke­micz­ny opi­su­je wpływ spo­ży­cia okre­ślo­nej ilo­ści pro­duk­tu na poziom glu­ko­zy we krwi w cią­gu okre­ślo­ne­go cza­su od jego spo­ży­cia i jest ogól­nie wyko­rzy­sty­wa­ny do wska­za­nia tem­pa pod­no­sze­nia się cukru we krwi).

Oprócz wyżej wymie­nio­nej cha­rak­te­ry­sty­ki paszy prze­zna­czo­nej dla koni z pro­ble­ma­mi zdro­wot­ny­mi, ist­nie­je rów­nież nie­co węż­sze poję­cie paszy kli­nicz­nej. Dotyczy ono paszy prze­zna­czo­nej dla koni w postę­po­wa­niu kli­nicz­nym. Jest to czas prze­by­wa­nia konia w kli­ni­ce (naj­czę­ściej zwią­za­ny z prze­pro­wa­dza­nym zabie­giem lub ope­ra­cją) i kil­ku pierw­szych tygo­dni jego rekon­wa­le­scen­cji i reha­bi­li­ta­cji. Postępowanie to naj­czę­ściej doty­czy poważ­nych kon­tu­zji oraz sytu­acji zagro­że­nia życia. Przy czym sta­ty­stycz­nie naj­więk­sza licz­ba dole­gli­wo­ści u koni w postę­po­wa­niu kli­nicz­nym, w porów­na­niu do jakiej­kol­wiek innej gru­py scho­rzeń, to cięż­kie kol­ki (choć jed­nym z naj­czę­ściej wyko­ny­wa­nych zabie­gów w chi­rur­gii koni pozo­sta­je kastra­cja).

Klinika to dia­gno­sty­ka, wywiad lekar­ski, decy­zja o dobo­rze tera­pii i naj­czę­ściej zabieg poprze­dzo­ny seda­cją, a następ­nie dobór leków, kil­ku­dnio­wa obser­wa­cja poope­ra­cyj­na i począ­tek rekon­wa­le­scen­cji. W śred­nim ter­mi­nie to czę­sto tak­że koniecz­ność ponow­nych kon­tro­li sta­nu zdro­wia konia (w przy­pad­ku bra­ku kom­pli­ka­cji i powi­kłań poope­ra­cyj­nych nie­rzad­ko ta czyn­ność jest już powie­rza­na leka­rzom w tere­nie).

Postępowanie kli­nicz­ne to dla nasze­go pod­opiecz­ne­go trud­ny i wyma­ga­ją­cy okres. Koń prze­by­wa­ją­cy w kli­ni­ce wete­ry­na­ryj­nej to naj­czę­ściej zwie­rzę cier­pią­ce i zestre­so­wa­ne (nie tyl­ko bólem fizycz­nym, lecz tak­że nagłym trans­por­tem do kli­ni­ki i zmia­ną warun­ków byto­wa­nia). Poddane zabie­go­wi i pozo­sta­wio­ne przez kil­ka lub kil­ka­na­ście dni na obser­wa­cji, jest obo­la­łe po inter­wen­cji chi­rur­gicz­nej, nadal zestre­so­wa­ne, a orga­nizm wal­czy zazwy­czaj z osła­bie­niem i sta­nem zapal­nym. Związany z tą sytu­acją czę­sty brak ape­ty­tu u konia powo­du­je, że szyb­ko opa­da on z sił, tra­ci kon­dy­cję, jest apa­tycz­ny i oso­wia­ły. Często docho­dzą do tego bie­gun­ki. Taka sytu­acja wyma­ga usta­bi­li­zo­wa­nia i ure­gu­lo­wa­nia pro­ce­sów tra­wien­nych. Koń powi­nien mieć do dys­po­zy­cji dobrej jako­ści paszę obję­to­ścio­wą (ad libi­tum) oraz paszę kli­nicz­ną prze­zna­czo­ną pod te spe­cy­ficz­ne wyma­ga­nia. W tym miej­scu wra­ca­my do „węż­sze­go” poję­cia paszy kli­nicz­nej. W mie­szan­ce takiej musi być obec­na ener­gia, ale w daw­ce i for­mie nie powo­du­ją­cej nad­po­bu­dli­wo­ści u konia. Jej źró­dłem są przede wszyst­kim tłusz­cze i węglo­wo­da­ny struk­tu­ral­ne. Ponadto pasza ta powin­na zawie­rać dobrej jako­ści biał­ko z peł­nym skła­dem ami­no­kwa­sów egzo­gen­nych nie­zbęd­nych do odno­wy tka­nek i komó­rek, sub­stan­cje o dzia­ła­niu anty­ok­sy­da­cyj­nym, prze­ciw­za­pal­nym, pobu­dza­ją­cym meta­bo­lizm, aktyw­ność immu­no­sty­mu­lu­ją­cą oraz krą­że­nie (celem unik­nię­cia obrzę­ków zasto­ino­wych) oraz skład­ni­ki wspo­ma­ga­ją­ce rege­ne­ra­cję orga­ni­zmu. Przede wszyst­kim jed­nak pasza taka musi cha­rak­te­ry­zo­wać się wyso­ką sma­ko­wi­to­ścią i to jest jeden z trud­niej­szych ele­men­tów, gdyż obo­la­łe i zestre­so­wa­ne zwie­rzę­ta są bar­dzo wybred­ne i cięż­ko jest prze­ko­nać je do pobra­nia odpo­wied­niej daw­ki pokar­mu. Dodatkowo zada­nia nie uła­twia­ją leki sto­so­wa­ne w prak­ty­ce kli­nicz­nej. Są to naj­czę­ściej anty­bio­ty­ki oraz środ­ki uśmie­rza­ją­ce ból, któ­re nie­rzad­ko „prze­my­ca się” w paszy i to nie­ste­ty dodat­ko­wo powo­du­je nie­chęć do pobra­nia takiej daw­ki pokar­mo­wej. Ponadto ich dłu­go­trwa­łe sto­so­wa­nie może powo­do­wać nie­po­żą­da­ne skut­ki w ukła­dzie pokar­mo­wym – podraż­nie­nie bło­ny ślu­zo­wej żołąd­ka i jeli­ta oraz zabu­rze­nia funk­cjo­no­wa­nia mikro­flo­ry prze­wo­du pokar­mo­we­go. Stąd dosko­na­łym dodat­kiem (w paszy lub jako osob­ny suple­ment) jest pro­bio­tyk przy­wra­ca­ją­cy pra­wi­dło­wą pra­cę ukła­du tra­wien­ne­go.

Karmienie konia pod­czas jego poby­tu w kli­ni­ce wete­ry­na­ryj­nej i kil­ka tygo­dni po jej opusz­cze­niu wyma­ga dużej cier­pli­wo­ści – brak ape­ty­tu w połą­cze­niu z bólem poope­ra­cyj­nym i stre­sem to czę­sto oso­wia­łość, szyb­ka utra­ta masy mię­śnio­wej i kon­dy­cji oraz ewi­dent­ny brak ener­gii. Przedłużający się okres sła­be­go pobie­ra­nia paszy może spo­wo­do­wać tak­że pogłę­bie­nie się ewen­tu­al­nych defi­cy­tów nie­zbęd­nych skład­ni­ków mine­ral­nych i wita­min. Mając oczy­wi­ście w pamię­ci fakt, iż gwał­tow­ne zmia­ny żywie­nio­we nigdy nie słu­żą naszym pod­opiecz­nym, pamię­tać nale­ży, że pra­wi­dło­we odży­wia­nie i lek­ko­straw­ne posił­ki oraz swo­bod­ny dostęp do paszy obję­to­ścio­wej są istot­nym ele­men­tem wspar­cia lecze­nia koni. Zalecenia doty­czą­ce die­ty koni w kli­ni­ce jak i bez­po­śred­nio po powro­cie do rodzi­mej staj­ni to umiar, małe por­cje pokar­mu, stop­nio­we włą­cza­nie do die­ty dodat­ków paszo­wych, rezy­gna­cja z pasz wyso­ko­ener­ge­tycz­nych z wyso­kim udzia­łem skro­bi oraz ogra­ni­cze­nie ziar­na zbóż – w tym obsza­rze pasza kli­nicz­na sta­no­wi istot­ne wspar­cie. To jed­nak zawsze i przede wszyst­kim prze­strze­ga­nie wszyst­kich zale­ceń pro­wa­dzą­ce­go leka­rza wete­ry­na­rii, któ­re­go wie­dza i doświad­cze­nie pozwo­li naszym koniom na szyb­ki powrót do zdro­wia.

Tekst: Anna Pięta

Zapraszamy do zapi­sa­nia się na spe­cjal­ną listę NewsletteraPoradami żywie­nio­wy­mi!

WSZYSTKIE PORADY ZNAJDZIESZ TU!

Equine NutriPlan - Clinic Formula

Hodowca i Jeździec