Wechta Equestrian Foal Show 2022 – artykuł, wyniki

POMYSŁ – REALIZACJA – WYNIK główne składowe każdego przedsięwzięcia.

POMYSŁ – czempionat źrebiąt skokowych polskiej hodowli, z polskimi paszportami pod nazwą – Wechta Equestrian Foal Show, data 23-24.07., miejsce SK Racot (spółka KOWR). Patronat – Prezes Polskiego Związku Hodowców Koni – dr Władysław Brejta. Pomysłodawca i główny sponsor Wechta Equestrian Foal Show – to Aleksander Wechta, który bez współpracy z Oliwią Chmielewską nie rozpropagowałby tak szeroko tej imprezy. Aleksander Wechta był także pomysłodawcą oraz współorganizatorem, wraz z SK Racot, niebywale udanych czerwcowych Mistrzostw Wielkopolski, z ogromną pulą nagród (ponad 100.000 zł).

Wechta Equestrian Foal Show to kwalifikacja do hybrydowej aukcji źrebiąt skokowych, polskiej hodowli, z polskimi paszportami, data 20.08. 2022 SK, miejsce SK Racot.

REALIZACJA – 3 grupy źrebiąt: klaczki, ogierki skokowe oraz źrebięta zaawansowane w krew. W katalogu 92 sztuki. Pogoda – gorąco, atmosfera – wspaniała.

Skład Komisji Oceny to w 75% praktycy, na co dzień hodujący konie: Małgorzata Siergiej, Dobrochna Olesińska-Zabłocka, Henryk Soboń, Jarosław Sekuła. Jarosław Szymoniak dyrektor Związku Hodowców Koni Wielkopolskich uzupełniał skład Komisji w sobotę. Każde źrebię było omawiane rotacyjnie, nie podawano żadnych not. Aby wywołać efekt suspensu (prawie jak u Hitchcocka) z każdej grupy wybierano 8 najlepszych źrebiąt, które chodząc wokół ringu jeszcze raz podlegały ocenie. Z tej grupy pierwszy opuszczał ring koń z nr 8 i „tą drogą eliminacji” na placu zostawał tylko zwycięzca. Każde z 8 źrebiąt było nagradzane. Najlepszą trójkę ponownie komentowała Komisja i uzasadniała werdykt. Taki sposób oceny jest nowatorski w naszym kraju. Zamierzeniem organizatora było połączenie selekcji i show, które zadowoliłyby nie tylko hodowców, ale także innych zainteresowanych hodowlą koni sportowych. Wydano katalog z dokładnym regulaminem imprezy oraz danymi dotyczącymi źrebiąt.

Ocenie podlegały: typ (Komisja brała pod uwagę typ płciowy, wierzchowy, szlachetność, kaliber, proporcjonalność budowy), poprawność budowy (z naciskiem na jakość fundamentu, czyli kopyt i budowy kończyn), ruch (stęp, kłus, galop, elastyczność, praca ciała, aktywność zadnich kończyn, równowaga, rytm ruchu), wrażenie ogólne (harmonia budowy, witalność, kondycja, pielęgnacja i odchów).

Gatsby MT
Gatsby MT, fot. Oliwia Chmielewska

KONIE – dubletem zwycięstwo (w klaczkach i ogierkach) przypadło hodowczyni z Wielkopolski – Monice Tadych ze stajni Kruszki, która wraz z mężem Markiem prowadzi hodowlę koni skokowych. Zwycięzca klasy ogierkówGatsby MT wlkp, ur. 17.02.2022 (Comilfo Plus Z – Greace / Larron) to lutowy, świetnie rozwinięty (tu przy ocenie bierzemy pod uwagę datę urodzenia), urodziwy źrebak, w prostokącie, o bardzo dobrych chodach podstawowych, ciekawy, przyszłościowy koń sportowy. Jest pełnym bratem kl. Gothika MT wlkp, która wygrywając kilka polskich czempionatów w skokach luzem udowodniła swoje możliwości użytkowe i jest teraz klaczą hodowlaną w Kruszkach. Zarówno Gatsby MT, jak i Gothika MT wywodzą się z racockiej linii G. Anna Bielawa-Smoczyk hodowca SK Racot wraz z mężem Łukaszem (także pracującym w tej stadninie i startującym na racockich koniach) wspominają, że z tej linii wywodzi się kilka dobrych koni: Grog (po Courage), sprzedany do Włoch startował pod amatorką w międzynarodowych konkursach 135 cm., klacz Gardenia (po Mangan xx), startowała w MPMK zarówno w WKKW, jak i skokach, potem także w wyższym sporcie, Godecja stanowiąca parę z Łukaszem Kaźmierczakiem (także wszechstronna skoki, jak i WKKW).

Heronika MT
Heronika MT, fot. Oliwia Chmielewska

W klaczkach wygrała kasztanowata Heronika MT, ur. 2.04.2022 (Aganix du Seigneur – Hermina / Contendro II) źrebię z wyrazem, dobrze rozwinięte, elastycznie poruszające się, o dobrze ułożonej łopatce. Jak już wspominałam hodowczynią także tej klaczki jest Monika Tadych, która swoją fascynację końmi sportowymi rozpoczęła od jazdy konnej. Zamarzyła o własnym koniu i rodzice spełnili jej marzenie, a stąd już tylko krok do własnej klaczy i hodowania. W tym roku w stadninie Kruszki urodziło się 7 źrebiąt. Swoje klacze sprawdzają w skokach luzem, próbach dzielności, a ich potomstwo na wystawach hodowlanych. Bardzo dbają o kondycję koni, nie dopuszczają, aby klacz po porodzie schudła. Ponieważ ich konie oglądane na wystawach hodowlanych zawsze są wyrośnięte i w dobrej kondycji w rozmowie przyznali, że karmią dobrej jakości sianem, sianokiszonką, a od maja wszystkie wychodzą na pastwiska (ok. 5 ha). Co oznacza, że ich źrebięta są nie tylko dobrze żywione, ale także mają zapewniony ruch wśród rówieśników. Swoje konie oglądają codziennie i patrzą czy wszystko z nimi w porządku. Od ok. 2,5 miesiąca źrebięta regularnie mają rozczyszczane kopyta. Na wystawach hodowlanych ich konie są dobrze prezentowane przez Mirosławę Gdaniec, która zaczęła przychodzić do ich stajni już w wieku 8 lat. Jak mówi Monika – lubimy, jak Mirka pokazuje nasze konie, robi to dobrze i profesjonalnie. Obecnie Mirka przygotowuje młode konie do startów w SK Dobrzyniewo.

A trzeba zaznaczyć, że na Wechta Equestrian Show niektóre źrebięta z pewnością zajęłyby lepsze miejsca, gdyby były dobrze pokazywane. Zdarzało się, że klacz kroczyła mało energicznie, nie w rytmie, źrebię biegało po jej obu stronach, w pozycji stój zarówno matka, jak i źrebię stały ze spuszczonymi głowami. A pomocnik prowadzącego nie próbował, ani precyzyjnie popędzać klacz, ani spowodować, że źrebak będzie zainteresowany światem. Bardzo dobrze został pokazany ogierek Nobleman Greenhills sp, ur. 18.03.2022 (Fiston de Bo Z – Nanette / Calido I) przez Kamila Ogórka i Magdę Kapicę. Klacz szła w rytmie, źrebię było fachowo pilnowane przez Magdę, aby znajdowało się po wewnętrznej stronie matki, a Komisja mogła cały czas obserwować, jak kłusuje, galopuje czy stępuje. W pozycji stój Nobleman Greenhills z uszami do przodu i zaokrągloną potylicą sprawiał bardzo szlachetne wrażenie. Znaleźli się w najlepszej ósemce i ostatecznie zajęli 4 pozycję w klasie ogierków skokowych.

Ta wystawa to także sukces hodowlany SK Racot. Aż pięć źrebiąt ich hodowli weszło do najlepszej ósemki w grupie klaczek. Nieco różniły się typem (w zależności od ojców), ale były bardzo dobrze odchowane – w dobrej kondycji, błyszczące, w sportowym typie. Trzy pochodziły po polskim ogierze Nevados S sp (po Calvados Z, dosiada go Gregory Wathelet), który od lat jest filarem ekipy belgijskiej na najważniejszych skokowych zawodach Europy i świata.

Khassilio M
Khassilio M, fot. Oliwia Chmielewska

Trzecią grupą użytkową były źrebięta zaawansowane w krew, co oznacza, że albo ojciec, albo matka źrebięcia to konie pełnej krwi angielskiej. Źrebięta zaawansowane w krew to „oczko w głowie” prezesa Związku Hodowców Koni Wielkopolskich – Henryka Święcickiego Seniora. Zakochany w WKKW, od lat stara się zachęcać hodowców do użycia sprawdzonych wyścigowo ogierów pełnej krwi, na klaczach sportowych, a otrzymane potomstwo sprawdzać w sporcie. W rodzinnej siedzibie – Baborówku, trenuje zięć p. Henryka, jeden z czołowych zawodników WKKW – Paweł Warszawski, a syn – Henryk Święcicki Jr przez lata także był czynnym zawodnikiem tej najtrudniejszej dyscypliny (koń Filer).
W Racocie tę klasę wygrał, pozostawiając daleko za sobą rywali, ogierek Khassilio M ur. 21.02.2022 (Cassilio – Khala xx / Rhodesian Winner), hodowli i własności SK Moszna. Świetnie zbudowany, elastyczny, z pewnością przyszłościowy prospekt sportowy, także dobrze zaprezentowany. Warto zwrócić uwagę na świetnie dobraną nazwę źrebięcia: mimo, że w księgach PZHK potomstwo nazywane jest od matki, to w przyszłości z łatwością będzie można z samej nazwy źrebięcia domyśleć się, że koń jest po ogierze Cassilio, a kto wie, że Rhodesian Winner xx to ogier z Mosznej, także domyśli się ojca matki. W taki sposób przez lata nadawał nazwy koniom nowielickim Kazimierz Bobik, a także Katarzyna Wiszowaty w SK Prudnik.

Bardzo udany czempionat. Klaczki jako grupa bardziej wyrównana jakościowo, w ogierkach były bardzo dobre, ale nieco brakowało „dobrego środka”. Dużo źrebiąt w typie nowoczesnego konia sportowego, o ładnej głowie i oku, zaokrąglonej potylicy, prawidłowym grzebiecie, na którym w przyszłości dobrze będzie leżało siodło. Z reguły bardzo szlachetne, tylko niektórym brakowało kościstości, stawy były za mało wyraźne i słabo zarysowane. Według mnie najwyżej sklasyfikowane źrebięta pokazu były urodziwe, szlachetne, dobrze ruszające się w trzech chodach, ze swobodną łopatką, aktywnym w ruchu nadgarstkiem, zadem pchającym się energicznie pod kłodę i wyraźnym oderwaniem kończyny od podłoża, co zawsze przekłada się na dynamikę ruchu. Takim z pewnością były źrebięta medalowe. Nie należy zapominać, że selekcja źrebiąt to dopiero początek piramidy selekcyjnej, której celem jest wyhodowanie dobrego użytkowo i zdrowego konia sportowego. W przyszłości może się okazać, że te z końca stawki będą lepszymi sportowcami, niż te z podium, z racji wielkiego serca do skoków, odwagi, chęci do współpracy z jeźdźcem, czyli jezdności. Harm Thormahlen, hodowca słynnego ogiera Capitol I oraz wielu innych koni sportowych, zapytany czy hodowla koni sportowych jest trudna, odpowiedział, że wręcz przeciwnie hodowla koni jest bardzo łatwa. Wystarczy połączyć najlepsze z najlepszym, problemem dopiero staje się dobranie odpowiedniego jeźdźca i szkoleniowca, którzy będą danego konia trenowali i doprowadzą na szczyt kariery.

Sędzia Henryk Soboń

WYNIK – mimo gorącej aury rekordowa liczba źrebiąt została przywieziona na Wechta Equestrian Foal Show. W klasie klaczek zostało ocenionych 39 klaczy, a w klasie ogierków 44.

Ani ten czempionat hodowlany, ani Mistrzostwa Wielkopolski czy kwalifikacja do polowej próby dzielności nie wypadłyby tak dobrze, gdyby nie bardzo zaangażowana ekipa z SK Racot. Pięknie wizualnie przygotowany plac pokazowy, trybuny, stajnie, miejsce dla sędziów, czy wreszcie namioty VIP, to ich zasługa. Jak powiedziała Anna Bielawa-Smoczyk – hodowca i kierownik SK Racot wraz ze swoimi pracownikami tworzy zespół. Praca w stadninie, ale także przy takich imprezach to praca zespołowa. Ania wraz z Łukaszem Smoczykiem (pracownik SK Racot, a prywatnie mąż) oraz Michałem Marcinkowskim stanowią zżytą ekipę. Byli wszędzie. Doglądali, naprawiali i „gasili pożary”, czyli ratowali, jak była taka potrzeba. Oczywiście inni pracownicy stadniny także byli zaangażowani w tę imprezę.

Dlatego w tym wpisie chciałam bardzo podziękować nie tylko ekipie SK Racot, ale wszystkim, którzy byli na Wechta Equstrian Show za współtworzenie wspaniałej atmosfery i dobrze zorganizowany pokaz hodowlany.

Mam nadzieję, że za rok spotkamy się ponownie
Anna Cuber

Przewiń do góry