Aktualności

Żywienie koni zimnokrwistych wykorzystywanych w hodowli

31 maja 2019 · Kategoria: Porady żywieniowe, ·

Silniejsze i masyw­niej­sze od gorą­co­kr­wi­stych konie zim­no­krwi­ste to tak­że odmien­ny tem­pe­ra­ment i pokrój. Zazwyczaj mniej ruchli­we, potęż­niej­sze, a jed­no­cze­śnie bar­dzo czę­sto spo­koj­niej­sze, wyko­rzy­sty­wa­ne są w pra­cach polo­wych i leśnych, choć w obec­nych cza­sach i przy dzi­siej­szym wyso­kim stop­niu zme­cha­ni­zo­wa­nia rol­nic­twa spo­ty­ka się je tam o wie­le rza­dziej. Coraz czę­ściej nato­miast są użyt­ko­wa­ne w sze­ro­ko poję­tej rekre­acji kon­nej z uwa­gi na swój łagod­ny cha­rak­ter, wytrzy­ma­łość i mniej­szą ura­zo­wość oko­lic krę­go­słu­pa i koń­czyn niż ma to miej­sce w przy­pad­ku koni szla­chet­nych. Są więc nie­za­stą­pio­ne do nauki jaz­dy kon­nej na lon­ży, cią­gną wozy, brycz­ki, a zimą sanie.

Hodowla konia zim­no­krwi­ste­go w Polsce ma bar­dzo licz­ną gru­pę zwo­len­ni­ków. Hoduje się je bez udzia­łu krwi koni gorą­co­kr­wi­stych lub z bar­dzo małym jej udzia­łem. Populacja pol­skich koni zim­no­krwi­stych sta­no­wi naj­licz­niej­szą gru­pę raso­wą w kra­ju. Hodowcy cenią sobie okre­ślo­ne wzor­ce, dla któ­rych cechą wspól­ną jest naj­czę­ściej har­mo­nia w liniach, moc­na budo­wa cia­ła i dobre umię­śnie­nie. Konie te cha­rak­te­ry­zu­ją się dobrym wyko­rzy­sta­niem paszy i szyb­kim tem­pem wzro­stu i roz­wo­ju, któ­re nie­ste­ty może prze­kła­dać się na ryzy­ka zwią­za­ne z ukła­dem kost­no – szkie­le­to­wym. Jednak z uwa­gi na fakt, że nie są one wyko­rzy­sty­wa­ne w spo­rcie wyczy­no­wym, do kwe­stii tych nie przy­kła­da się aż tak duże­go zna­cze­nia jak ma to miej­sce w przy­pad­ku koni gorą­co­kr­wi­stych.

Z per­spek­ty­wy hodow­li róż­nic pomię­dzy koń­mi gorą­co­kr­wi­sty­mi i zim­no­krwi­sty­mi w kwe­stii potrzeb koni prze­zna­czo­nych do roz­ro­du jest bar­dzo nie­wie­le – klacz powin­na być odpo­wied­nio wcze­śnie przy­go­to­wa­na do sta­nów­ki, a w cza­sie cią­ży i po wyźre­bie­niu powin­na mieć zabez­pie­czo­ną odpo­wied­nią ilość kalo­rii, biał­ka, wita­min oraz makro- i mikro­ele­men­tów. Pamiętać oczy­wi­ście nale­ży, że daw­ko­wa­nie wszyst­kich nie­zbęd­nych skład­ni­ków pokar­mo­wych powin­no być pod­po­rząd­ko­wa­ne masie zwie­rzę­cia. Standardowe daw­ko­wa­nie róż­ne­go rodza­ju pre­pa­ra­tów mineralno-witaminowych czy suple­men­tów dedy­ko­wa­nych odno­si się pra­wie zawsze do prze­cięt­nej masy cia­ła koni gorą­co­kr­wi­stych czy­li 500 kg. Pamiętajmy, że koń zim­no­krwi­sty to śred­nio 800 – 900 kg i odpo­wied­nio do tej masy cia­ła nale­ży daw­ko­wać suple­men­ty.

Skuteczne zaźre­bie­nie kla­czy w danym sezo­nie to zadba­nie z odpo­wied­nim wyprze­dze­niem o dostar­cze­nie jej naj­po­trzeb­niej­szych w tym okre­sie skład­ni­ków mine­ral­nych i wita­min odpo­wie­dzial­nych za pra­wi­dło­we funk­cjo­no­wa­nie jaj­ni­ków i całe­go ukła­du roz­rod­cze­go. Niezwykle istot­ne jest zadba­nie wów­czas o podaż wita­mi­ny E, beta-karotenu i sele­nu, sprzy­ja­ją­ce regu­lar­no­ści cyklu rujo­we­go i zwięk­sza­ją­ce praw­do­po­do­bień­stwo utrzy­ma­nia cią­ży. Natomiast pod­czas samej cią­ży pra­wi­dło­we żywie­nie powin­no zapew­nić jej wła­ści­wą podaż wszyst­kich nie­zbęd­nych skład­ni­ków pokar­mo­wych, ade­kwat­nie do potrzeb dane­go okre­su fizjo­lo­gicz­ne­go. Dlatego osob­no nale­ży trak­to­wać okres niskiej źreb­no­ści, czas pomię­dzy czwar­tym a ósmym mie­sią­cem cią­ży (kie­dy zapo­trze­bo­wa­nie na skład­ni­ki pokar­mo­we nie jest wyż­sze od stan­dar­do­wych potrzeb byto­wych) oraz etap wyso­kiej źreb­no­ści i lak­ta­cji. W każ­dym z tych okre­sów obo­wią­zu­ją inne war­to­ści zapo­trze­bo­wa­nia, zwłasz­cza na makro- i mikro­ele­men­ty oraz wita­mi­ny, jak rów­nież na biał­ko i ener­gię. Ostatni try­mestr cią­ży to już wyso­kie zapo­trze­bo­wa­nie kla­czy na mikro­ele­men­ty, w szcze­gól­no­ści miedź, cynk, man­gan i selen oraz wita­mi­ny A, D i E, rów­nież z uwa­gi na zabez­pie­cze­nie w skład­ni­ki odżyw­cze roz­wi­ja­ją­ce­go się w jej łonie źre­ba­ka. Żywienie okre­su lak­ta­cji z kolei to uzu­peł­nie­nie defi­cy­tu biał­ka, ener­gii i skład­ni­ków mine­ral­nych, wspar­cie pro­duk­cji mle­ka przez klacz, odbu­do­wa­nie jej kon­dy­cji i przy­go­to­wa­nie orga­ni­zmu do ponow­ne­go kry­cia.

Niestety u kla­czy zim­no­krwi­stych sto­sun­ko­wo czę­sto mamy do czy­nie­nia z zapa­sie­niem i spo­rą nad­wa­gą, co nie tyl­ko utrud­nia poród, lecz zwięk­sza ryzy­ko ochwa­tu popo­ro­do­we­go. Klacze zim­no­krwi­ste w okre­sie oko­ło­po­ro­do­wym (oko­ło tydzień przed i po poro­dzie), podob­nie jak gorą­co­kr­wi­ste, powin­ny mieć ogra­ni­czo­ne ilo­ścio­wo daw­ki pokar­mo­we (nadal jed­nak opty­mal­nie zbi­lan­so­wa­ne i boga­te w cen­ne skład­ni­ki odżyw­cze – pier­wiast­ki śla­do­we, makro­ele­men­ty, wita­mi­ny, ami­no­kwa­sy). Dodatki te naj­le­piej podać w posta­ci jed­ne­go suple­men­tu doda­wa­ne­go na przy­kład do por­cji meszu, któ­ry w tym okre­sie jest jak naj­bar­dziej wska­za­ny. Oczywiście sia­no powin­no być dostęp­ne do woli, ilość węglo­wo­da­nów pro­stych (czy­li zbo­ża) ogra­ni­czo­na, a rośli­ny oko­po­we czy motyl­ko­we wyeli­mi­no­wa­ne prak­tycz­nie z die­ty, co pozwo­li unik­nąć w tym new­ral­gicz­nym okre­sie dodat­ko­wych pro­ble­mów z wzdę­cia­mi, kol­ka­mi i ochwa­tem. Pamiętajmy rów­nież, że sto­sun­ko­wo czę­sto potwier­dza­ją się pew­ne pre­dys­po­zy­cje raso­we oraz osob­ni­cze do wystą­pie­nia nie­któ­rych zabu­rzeń oko­ło­po­ro­do­wych. O takich pre­dys­po­zy­cjach w przy­pad­ku koni zim­no­krwi­stych może­my mówić w odnie­sie­niu do takich zabu­rzeń jak wystę­po­wa­nie podwój­nej (mno­giej) owu­la­cji czy zatrzy­ma­nie błon pło­do­wych.

Układ pokar­mo­wy konia jest taki sam u wszyst­kich ras, w związ­ku z tym pomi­mo wyż­szej tole­ran­cji orga­ni­zmu koni zim­no­krwi­stych na nie­któ­re pasze w kom­po­no­wa­niu die­ty nale­ży zawsze zacho­wać ostroż­ność i zdro­wy roz­są­dek. W szcze­gól­ny spo­sób kwe­stia ta doty­czy kla­czy wyso­ko­źreb­nych, matek kar­mią­cych oraz źre­biąt. Pamiętać rów­nież nale­ży o tym, że wbrew pozo­rom koń zim­no­krwi­sty użyt­ko­wa­ny w hodow­li nie potrze­bu­je szcze­gól­nie wię­cej poży­wie­nia niż konie lżej­sze. Są to zwie­rzę­ta duże, o ade­kwat­nie do swo­jej masy cia­ła wyż­szych potrze­bach pokar­mo­wych, któ­re trze­ba uwzględ­nić ukła­da­jąc daw­ki pokar­mo­we, lecz nie ozna­cza to, że ilość paszy tre­ści­wej dla koni hodow­la­nych (nie­pra­cu­ją­cych lub lek­ko użyt­ko­wa­nych) może wzro­snąć dwu- lub trzy krot­nie. Istotne nato­miast i mają­ce wpływ na ich kon­dy­cję pozo­sta­ją okre­ślo­ne para­me­try paszy, pozwa­la­ją­ce na osią­gnię­cie i utrzy­ma­nie odpo­wied­niej masy mię­śnio­wej. Zdecydowanie odra­dza się tutaj więk­szą ilość skro­bi i cukrów pro­stych, kła­dąc szcze­gól­ny nacisk na zapo­trze­bo­wa­nie kalo­rycz­ne wyrów­ny­wa­ne poprzez tłusz­cze oraz na dobre biał­ko. Z uwa­gi na okry­wę wło­so­wą, czę­sto trud­ną w utrzy­ma­niu (szczot­ki przy pęci­nach, dłu­gie grzy­wy, ten­den­cja do gru­dy), war­to pamię­tać w die­cie o dodat­ko­wej por­cji kwa­sów tłusz­czo­wych.

Wszystkie zasa­dy pra­wi­dło­we­go żywie­nia i spo­so­bu kar­mie­nia (opi­sa­ne przez nas w new­slet­te­rze pod­su­mo­wu­ją­cym w grud­niu 2018 r.) pozo­sta­ją jak naj­bar­dziej aktu­al­ne i wią­żą­ce rów­nież dla koni zim­no­krwi­stych. Co wię­cej, choć wspo­mi­na­my o tym naj­czę­ściej pisząc o koniach spor­to­wych i stre­sie zwią­za­nym ze star­ta­mi w zawo­dach, konie zim­no­krwi­ste nie są wol­ne od obcią­żeń zwią­za­nych ze spe­cy­ficz­ną budo­wą ukła­du pokar­mo­we­go gatun­ku, będąc tak­że nara­żo­ne na przy­kład na ryzy­ko wstą­pie­nia wrzo­dów. Głównej przy­czy­ny wyso­kiej czę­sto­ści wystę­po­wa­nia u nich tego typu scho­rzeń upa­tru­je się w inten­syw­nym żywie­niu pasza­mi wyso­ko­ener­ge­tycz­ny­mi, z ogra­ni­cze­niem sia­na (warun­ki wystę­pu­ją­ce zwłasz­cza w przy­pad­ku utrzy­my­wa­nia zwie­rząt z prze­zna­cze­niem do ubo­ju). Podobnie jest z ochwa­tem i scho­rze­nia­mi morzy­sko­wy­mi, czę­sto wystę­pu­ją­cy­mi po prze­kar­mie­niu konia paszą tre­ści­wą. Dlatego w ukła­da­niu daw­ki pokar­mo­wej dla koni zim­no­krwi­stych wyko­rzy­sty­wa­nych w hodow­li dużą wagę powin­no przy­wią­zy­wać się do ogra­ni­cze­nia poda­ży węglo­wo­da­nów nie­struk­tu­ral­nych. Skrobia – a wiec zbo­ża, fruk­ta­ny – a więc wio­sen­ne poran­ne pastwi­sko (kie­dy po chłod­nej nocy ich ilość jest zna­czą­co wyż­sza) dostar­czo­ne w zbyt dużych daw­kach fer­men­tu­ją w dal­szych odcin­kach prze­wo­du pokar­mo­we­go, powo­du­jąc wytwa­rza­nie nad­mier­nych ilo­ści kwa­su mle­ko­we­go. Nadmiar pasz zawie­ra­ją­cych węglo­wo­da­ny nie­struk­tu­ral­ne jest dodat­ko­wo nie­ko­rzyst­ny dla zdro­wia z uwa­gi na praw­do­po­dob­ne zabu­rze­nia we flo­rze bak­te­ryj­nej jelit i roz­wo­ju kwa­si­cy. Konsekwencją takie­go dłu­go­trwa­łe­go żywie­nia jest obok prze­wle­kłe­go ochwa­tu roz­wój zespo­łu hiper­li­pe­micz­ne­go (obser­wo­wa­ny u otłusz­czo­nych kla­czy zim­no­krwi­stych). Jednostką cho­ro­bo­wą, mają­cą swo­je pocho­dze­nie w zabu­rze­niach prze­mia­ny mate­rii, jest też mię­śnio­chwat pora­żen­ny, wystę­pu­ją­cy nie rzad­ko tak­że w for­mie prze­wle­kłej. Konie zim­no­krwi­ste nie są tak­że wol­ne od sta­nów zapal­nych gór­nych dróg odde­cho­wych, cho­rób paso­żyt­ni­czych i scho­rzeń apa­ra­tu ruchu. Podstawą pozo­sta­ją oczy­wi­ście szcze­pie­nia i regu­lar­na pro­fi­lak­ty­ka odro­ba­cza­nia, a tak­że racjo­nal­ne sto­so­wa­nie leków (zmniej­sza­ją­ce ryzy­ko leko­opor­no­ści paso­ży­tów i bak­te­rii).

Oprócz pra­wi­dło­we­go żywie­nia kla­czy hodow­la­nych nie zapo­mi­na­my oczy­wi­ście o koniecz­no­ści ruchu. Mając na uwa­dze pra­wi­dło­wy prze­bieg cią­ży, łatwiej­szy poród i zmniej­sze­nie ryzy­ka powi­kłań popo­ro­do­wych zadbaj­my o to, by mia­ły one zapew­nio­ną moż­li­wość swo­bod­ne­go ruchu (pastwi­sko) prak­tycz­nie do dnia roz­wią­za­nia. To samo zale­ce­nie doty­czy oczy­wi­ście źre­biąt i mło­dzie­ży – nie­zmien­nie ruch waż­ny jest dla każ­de­go mło­de­go orga­ni­zmu, w tym dla koni zim­no­krwi­stych. Jest on pod­sta­wo­wym i nie­zbęd­nym warun­kiem pra­wi­dło­we­go wzro­stu i roz­wo­ju źre­biąt wszyst­kich ras.

Wbrew utar­tym opi­niom konie zim­no­krwi­ste, bez wzglę­du na ich prze­zna­cze­nie i wyko­rzy­sta­nie, mają potrze­by pokar­mo­we, o któ­re nale­ży dbać, zaspo­ka­jać je i nie kar­mić w myśl zasa­dy „im wię­cej tym lepiej”. I tak jak w przy­pad­ku koni pra­cu­ją­cych i wyko­rzy­sty­wa­nych jako „siła pocią­go­wa” ich stan odży­wie­nia musi być bar­dzo dobry i daw­ki pokar­mo­we powin­ny być kalo­rycz­ne, z wyż­szym udzia­łem pasz tre­ści­wych, tak w przy­pad­ku koni hodow­la­nych powin­ni­śmy zasto­so­wać żywie­nie zgod­ne z potrze­ba­mi danych okre­sów fizjo­lo­gicz­nych, nie dopro­wa­dzać do prze­kar­mie­nia i sto­so­wać w die­cie pre­pa­ra­ty zawie­ra­ją­ce naj­waż­niej­sze dla roz­ro­du mine­ra­ły i wita­mi­ny. Jedno rów­nież pozo­sta­je nie­zmien­ne – nie­za­leż­nie czy mamy do czy­nie­nia z koniem gorąco- czy zim­no­krwi­stym, jak rów­nież czy wyko­nu­je on pra­cę czy jest użyt­ko­wa­ny w hodow­li – wszel­kie zmia­ny w spo­so­bie żywie­nia i rodza­ju zada­wa­nej paszy muszą być wpro­wa­dza­ne do die­ty stop­nio­wo. Wrażliwy koń­ski układ pokar­mo­wy i „zamiesz­ku­ją­ca” go mikro­flo­ra muszą mieć czas, aby „prze­sta­wić się” na zmia­nę rodza­ju pokar­mu i aby te zmia­ny, zbyt gwał­tow­nie wpro­wa­dzo­ne, nie dopro­wa­dzi­ły do powsta­nia szko­dy dla orga­ni­zmu. I jesz­cze jed­no – pod­sta­wę żywie­nia koni zim­no­krwi­stych – nie tyl­ko hodow­la­nych, ale rów­nież tych prze­zna­czo­nych do pra­cy powin­ny sta­no­wić pasza obję­to­ścio­wa (sia­no plus zie­lon­ka).

Tekst: Anna Pięta

Zapraszamy do zapi­sa­nia się na spe­cjal­ną listę NewsletteraPoradami żywie­nio­wy­mi!

WSZYSTKIE PORADY ZNAJDZIESZ TU!

Equine NutriPlan - Clinic Formula

Hodowca i Jeździec