Sprawy związkowe

XXIII Walny Zjazd PZHK, Maj 2004 – przebieg

 

W dniach 17 – 18 maja 2004 roku odbył się w Warszawie XXIII Walny Zjazd Polskiego Związku Hodowców Koni. Zjazd cieszył się dużą frekwencją uczestników, zarówno pełniących funkcje w ramach struktur PZHK, jak też zaproszonych gości.

W Zjeździe brało udział 87 delegatów reprezentujących Wojewódzkie i Okręgowe Związki Hodowców Koni oraz 16 kierowników tych instytucji reprezentujących:

  • WZHK Białystok – 6 delegatów,
  • Kujawsko-Pomorski ZHK Bydgoszcz – 5 delegatów,
  • Pomorski ZHK Malbork – 5 delegatów,
  • OZHK Katowice – 4 delegatów,
  • OZHK Kielce – 4 delegatów,
  • OZHK Kraków – 4 delegatów,
  • Lubelski ZHK Lublin – 6 delegatów,
  • OZHK Łódź – 5 delegatów,
  • Warmińsko-Mazurski ZHK Olsztyn – 6 delegatów,
  • Wielkopolski ZHK Poznań – 8 delegatów,
  • OZHK Rzeszów – 7 delegatów,
  • Zachodniopomorski ZHK Szczecin – 3 delegatów,
  • WZHK Warszawa – 10 delegatów,
  • OZHK Wrocław – 4 delegatów,
  • ZHK Ziemi Lubuskiej Zielona Góra – 2 delegatów,
  • PZHK – 1 delegat

oraz po jednym delegacie reprezentującym sekcje sfederowane z Polskim Związkiem Hodowców Koni oraz Sekcje Hodowców Koników Polskich, Związek Hodowców i Przyjaciół Wschodniopruskiego Konia Pochodzenia Trakeńskiego, Sekcję Hodowców Koni Sportowych, Związek Hodowców Konia Huculskiego oraz Stowarzyszenie Hodowców Polskiego Konia Gorącokrwistego.

Spośród zaproszonych 62 gości na Zjazd przybyli: Honorowy Prezes PZHK – Jerzy Domański, przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w osobach: Jerzego Pilarczyka Sekretarza Stanu, Piotra Jakubowskiego Wicedyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Józefa Urbańskiego Dyrektora Agencji Nieruchomości Rolnych , Władysława Byszewskiego – seniora Polskiej Hodowli Koni i Jeździectwa reprezentującego Agencję Nieruchomości Rolnych, Romana Jagielińskiego Prezesa Polskiego Związku Jeździeckiego, Mariana Szczypiorskiego Wiceprezesa Polskiego Związku Jeździeckiego, Moniki Słowik Prezesa Torów Wyścigów Konnych Wrocław-Partynice, Jerzego Budnego Prezesa Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, Dyrektorów stad ogierów, przedstawicieli świata nauki reprezentujących Akademie Rolnicze w Szczecinie, Poznaniu, Krakowie oraz Instytut Zootechniki w Chorzelowie, przedstawicieli Rady Hodowlanej PZHK oraz Marka Grzybowskiego – Prezesa Polish Prestige, redaktorów czasopism o problematyce związanej z końmi : Marka Szewczyka – „Koń Polski”, Edwarda Lewandowskiego – „Farmer”, a także wielu zacnych gości zainteresowanych problematyką końską w kraju.

Po oficjalnym otwarciu XXIII Walnego Zjazdu PZHK przez Prezesa Andrzeja Wodę i przeprowadzeniu postępowania proceduralnego, prowadzenie obrad powierzono Zbigniewowi Jaworskiemu. Następnym punktem programu o uroczystym charakterze było wręczenie odznaczeń państwowych oraz odznak honorowych. Wręczono Złote oraz Srebrne Krzyże Zasługi, a także odznaki honorowe „Zasłużony dla Rolnictwa”. Wręczono ponadto Złote Odznaki PZHK następującym osobom:

  • dr Grzegorzowi Cholewińskiemu,
  • Wojciechowi Ganowiczowi,
  • Andrzejowi Gorausowi,
  • Piotrowi Jakubowskiemu,
  • Markowi Jóźwiakowskiemu,
  • Januszowi Kacperczykowi,
  • Stanisławowi Kapinosowi,
  • prof. Marianowi Kaproniowi,
  • dr Annie Nogaj,
  • Grzegorzowi Orlińskiemu,
  • Józefowi Pekańcowi,
  • Ryszardowi Szczęsnemu oraz
  • Jackowi Soborskiemu.

Honorowe członkostwo PZHK przyznano Wincentemu Smolakowi oraz honorową statuetkę prof. Marianowi Budzyńskiemu. Po tej uroczystości Leszek Hadzlik, Prezes Wielkopolskiego Związku Hodowców Koni, w dowód uznania za dotychczasową działalność wręczył okolicznościowy medal Prezesowi Andrzejowi Wodzie.

Zasadniczym punktem programu Zjazdu było przedstawienie przez Prezesa PZHK Andrzeja Wodę referatu sprawozdawczo-programowego za okres minionej kadencji. W referacie nawiązano do wniosków z poprzedniego – XXII Walnego Zjazdu, a które Zjazd przyjął do realizacji na kadencję. Zostały one opublikowane przed Zjazdem w bardzo obszernej formie w wydawnictwie „Hodowca i jeździec” Nr 2 (3) 2004. W publikacji tej przedstawiono wszystkie wnioski, jakie przyjęto do realizacji na minioną kadencję przez władze PZHK oraz przeprowadzono na bazie tego materiału analizę dokonań w okresie czteroletniej kadencji.

Zwrócono też uwagę na problemy, z jakimi boryka się Polski Związek Hodowców Koni zarówno pod względem organizacyjnym, a które wynikają z braku spójności między instytucjami szczebla centralnego i tworzącymi się z tego tytułu podziałami na dwa sektory hodowli : hodowlę państwową będącą w zarządzie Agencji Nieruchomości Rolnych, w gestii której pozostają Stada ogierów i Stadniny Koni oraz hodowlę terenową, w której również spiętrzają się problemy wynikające z postępującego procesu restrukturyzacji i zmian zachodzących na rynkach krajowych i zagranicznych. Zagadnienia te poruszyła w swoim artykule opublikowanym na łamach „Konia Polskiego” Nr 6 (241) 2004 pt. „Różne problemy, jeden prezes” Krystyna Chmiel, które w części przytaczam, gdyż są one podsumowaniem efektów działalności Zarządu Głównego PZHK w okresie minionej kadencji ( nasuwa się w tym miejscu refleksja nad zbieżnością tytułu z rzeczywistością, gdyż problemów jest wiele, a do ich rozwiązywania najczęściej zostaje sam prezes).

Cyt.
„… Z referatu sprawozdawczo- programowego zarządu głównego wynikało, że w ciągu minionej kadencji pewne nurtujące hodowców problemy udało się załatwić po myśli wnioskodawców. I tak za sukces można uważać przejęcie przez PZHK zadań związanych z identyfikacją koni, odrzucenie próby wprowadzenia zakazu eksportu koni rzeźnych i opracowanie Planu Rozwoju Obszarów Wiejskich przyjętego przez Unię Europejską, a przewidującego dotacje dla hodowców koni rodzimych ras zagrożonych wyginięciem…”

„… Niewątpliwym osiągnięciem Związku jest rozpoczęcie wydawania własnego pisma pt. Hodowca i jeździec…”

„… Nie udało się natomiast wprowadzenie jednolitego paszportu dla koni hodowlanych i sportowych. Od wielu już lat trwają też boje o wyłączenie stad i stadnin z gestii Ministerstwa Skarbu (za pośrednictwem ANR) o ponowne objęcie ich nadzorem Ministerstwa Rolnictwa”

„… Dała się zauważyć sprzeczność interesów między dyrektorami stad ogierów i zakładów treningowych a prywatnymi hodowcami. Na przykład pierwsi domagali się ograniczenia liczby ogierów poddawanych testowi studniowemu podczas jednego turnusu, a drudzy – ujawnienia nazwiska jeźdźca trenującego każdego ogiera. Kontrowersje wywoływała także definicja rasy wielkopolskiej i kryteria wpisu do ksiąg stadnych tej rasy, co do których zachodzą ciągłe, wzajemnie sobie zaprzeczające zmiany. Podzielone były również zdania na temat roli sekcji rasowych w naszym Związku. Honorowy prezes PZHK, Jerzy Domański) optował za jednością związku, uważając działalność sekcji za rozbijanie tej jedności. Tymczasem jedno wcale nie musi wykluczać drugiego. Polski Związek Hodowców Koni zajmuje się wszak promowaniem wszystkich przedstawicieli gatunku „koń”, w którego skład wchodzą różne rasy. Program hodowlany dla każdej z nich powinien gwarantować zachowanie stada podstawowego jako rezerwy genetycznej stanowiącej majątek narodowy, a PZHK powinien stać na straży ochrony tych zasobów zarówno przed lekkomyślną prywatyzacją jak też próbami przekrzyżowania”

„… Na szczęście w ważnych sprawach wszyscy delegaci byli zgodni. I tak, absolutorium ustępującym władzom udzielono jednogłośnie. Jednogłośnie uznano też, że Andrzej Woda dobrze wywiązywał się z obowiązków prezesa, toteż nie zgłoszono innej kandydatury na to stanowisko i głosowanie okazało się tylko formalnością”.

Reasumując należy stwierdzić, że spośród 13 wniosków – postulatów, będących wynikiem dyskusji prowadzonej podczas XXIII Walnego Zjazdu PZHK w 2000 roku większość została zrealizowana z satysfakcją dla hodowli koni. Niektóre z nich pozostają w fazie dalszych dyskusji z władzami resortowymi i będziemy z nadzieją działać w kierunku ich pełnej realizacji.

W związku ze znacznym rozmiarem opracowania zamieszczonego w „Hodowcy i jeźdźcu”, które miało stanowić przygotowanie do dyskusji na XXIII Zjazd kieruję czytelnika do oryginalnego tekstu tego artykułu celem uniknięcia powtórzeń zawartych w nim treści. Należy w tym miejscu podkreślić, że taka forma przygotowania zarówno delegatów jak też pozostałych uczestników Zjazdu a głównie hodowców oraz społeczeństwo zasługuje na szczególne uznanie, gdyż stwarza grunt do merytorycznej dyskusji na następnym, XXIII Walnym Zjeździe , co należy stwierdzić, że doskonale zdało egzamin.

Na kanwie tego stwierdzenia oraz w oparciu o konstruktywny przebieg całego Zjazdu, jego przygotowanie i otwarty charakter nasuwa się jednak pewna refleksja nad zaangażowaniem określonego grona osób podejmujących na zasadach społecznych, dla wspólnego dobra polskiej hodowli koni wiele konstruktywnych działań, pokonując wiele barier natury formalnej i organizacyjnej, które winny się spotkać z głębokim szacunkiem i uznaniem, co w efekcie finalnym Zjazdu miało miejsce. Jednakże w toku obrad można było odczuwać niedosyt wynikający z braku odpowiedniego uznania, które winno być w tym szczególnym okresie wyrazem jedności w działaniu wszystkich zrzeszonych w PZHK, jak też instytucji, z którymi PZHK współpracuje. Myślę w tym miejscu o wyrazach uznania zarówno ze strony Resortu Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Agencji Nieruchomości Rolnej, a przede wszystkim hodowców, których na Zjeździe reprezentowali delegaci. Warto się też w tym miejscu zastanowić nad przyczynami istniejącej sytuacji, atmosferze kontrowersji, a nawet negacji, separatystycznych dążeń i wielu innych zjawisk charakterystycznych dla obecnej sytuacji gospodarczej i politycznej w kraju.

Wydaje się, że uzdrowienie tej sytuacji nie jest łatwe, a przyczyn należałoby upatrywać w powszechnie znanej atmosferze nieładu politycznego i gospodarczego, jaki zapanował od pewnego czasu w kraju. Ten klimat przenosi się bowiem na wszystkie szczeble życia społecznego, w tym również na organizację hodowli koni. Charakterystycznym jest odchodzenie od budowy strategii organizacyjnej, a dominować zaczynają sprawy drugorzędne, często mające podłoże indywidualnych interesów i ambicji. Z tego też tytułu motto XXIII Walnego Zjazdu PZHK „O jedność polskiej hodowli koni”, którego krzewicielem jest Prezes Andrzej Woda, jest jednym z najważniejszych zagadnień, gdyż mówiąc jednym głosem możemy wiele problemów rozwiązać i prowadzić hodowlę koni w Polsce właściwym torem.

Szczególnie interesująco przebiegała zaplanowana dyskusja, w trakcie której poruszono wiele zagadnień o bardzo różnym stopniu istotności – od strategicznych poczynając, poprzez problemy o charakterze lokalnym i regionalnym, aż do osobistych poglądów, uwag i ocen. Zawarte w protokole ze Zjazdu wypowiedzi są obszerne i trudno byłoby odnieść się do wszystkich, dlatego też przedstawione zostaną w większości te zagadnienia, które zasługują na szczególną uwagę.

Dyskusję rozpoczęło wystąpienie Jacka Soborskiego (KPZHK Bydgoszcz), który stwierdził, że:

cyt.
„… paszportyzację można uznać za sukces, a słowa podziękowania należą się wiceministrowi rolnictwa – Józefowi Pilarczykowi. Natomiast porażką i do chwili obecnej nierozwiązaną sprawą są zmiany organizacyjne w hodowli państwowej, a przecież SK i SO powinny podlegać bezpośrednio Ministerstwu Rolnictwa, a nie Agencji Nieruchomości Rolnych”.

Liczne głosy w sprawie nadzorowania stad ogierów przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi stanowiły poparcie dla pierwszego wystąpienia. W odniesieniu do tych wystąpień racjonalnie ustosunkował się Jerzy Pilarczyk – Sekretarz Stanu w MRiRW, który stwierdził, że:

cyt.
„… realizacja opracowanych przez Związek programów hodowlanych dla poszczególnych ras koni jest bardziej sprawna niż w innych gatunkach zwierząt. SK i SO muszą służyć do realizacji tego programu i będą czynione starania, aby ratować te jednostki. Ministerstwo Skarbu nie jest odpowiednim gospodarzem do zarządzania tak specjalistycznymi jednostkami, decyduje o licznych i bardzo różnorodnych przedsiębiorstwach i stąd wynikają decyzje o prywatyzacji, nie zawsze trafne. Agencja Nieruchomości Rolnych przyjęła program inwestowania w spółki strategiczne”

„… Idea przeniesienia nadzoru z Ministerstwa Skarbu do Ministerstwa Rolnictwa jest stale dyskutowane jeszcze w 2004 r. środki na hodowlę i prowadzenie dokumentacji hodowlanej powinny być utrzymane na tym samym poziomie”

„… Zapewnił, że hodowla jest przedmiotem szczególnej troski. Zapewnił także producentów koni mięsnych, że jest to bardzo ważny dział produkcji i prowadzone są działania w celu odparcia lawiny protestów o złych warunkach transportów. Podziękował za współpracę Prezesowi i Dyrektorowi PZHK, stwierdzając, że Związek jest postrzegany jako jeden z prężniej działających. Wyraził też nadzieję, że dojdzie do porozumienia miedzy PZJ a PZHK w sprawie paszportów”

W kolejnym wystąpieniu prof. Henryk Jasiorowski, reprezentujący Federację Związków Producentów Rolnych, podkreślił, że cyt.

… nie ma ważniejszej sprawy niż jedność organizacyjna

Jerzy Domański, Prezes Honorowy PZHK, wyraził uznanie dla Związku, ale stwierdził też, że:

cyt.
„SO miały być czynnikiem postępu, a nie spełniają tego zadania. Remont stada ogierów powinien wynosić 10%, obecnie kupuje się rocznie jednego ogiera, więc za trzy lata będzie konieczny remont na poziomie 30%. Prosto z ZT sprzedaje się najlepsze konie, a zatem trudno mówić o postępie”

„… W dalszej części wystąpienia pochwalił powstawanie związków rasowych, gdyż integruje to hodowców, lecz nie powinny one wchodzić w kompetencje władz PZHK, bo istnieją tam programy hodowlane i komisje rasowe”

„… Wyraził też uznanie dla wydawcy czasopisma „Koń Polski” za publikowanie bardzo ciekawych informacji”.

W dalszej dyskusji przewijało się kilka nurtów, ale wśród nich też takie, które są próbą narzucania własnych poglądów i wprowadzania ich w życie. Najbardziej burzliwą i budzącą wiele kontrowersji była polemika dotycząca pozycji koni trakeńskich w polskiej hodowli. Przedstawiono również stanowisko Związku Hodowców Koni Małopolskich, który nie ma zamiaru odchodzenia od PZHK, a jedynie zmierza do lepszej promocji koni tej rasy, utrzymania ich w czystości oraz poprawy aktualnej sytuacji.

Najszerszy zakres miała dyskusja nad strukturą, organizacją działania, a przede wszystkim zarządzania stadami ogierów. W tym zakresie wiele głosów krytyki padło pod adresem Agencji Nieruchomości Rolnych, poczynając od pierwszego kroku, jaki w tym zakresie wykonano w 1992 roku, przekazując nadzór nad stadami ogierów tej instytucji. Niefortunnie została też przeprowadzona restrukturyzacja stad. Postępuje ich ubożenie i zadłużanie w związku z niskimi nakładami, brakiem właściwego systemu podziału środków z Funduszu Postępu Biologicznego, brakiem stabilizacji zatrudnienia osób, które nim kierują oraz ostatecznie koniecznością wydzierżawienia prawie całego pogłowia ogierów bez możliwości ich powrotu do macierzystych stad.
Oddzielnym zagadnieniem jest wyprzedaż cennego materiału genetycznego ze stad i stadnin. Stwierdzono ostatecznie, że ten stan nie może trwać dłużej, gdyż zagraża to upadkiem hodowli koni. W licznych wystąpieniach jednoznacznie wypowiedziano się za powrotem stad ogierów i stadnin koni do Resortu Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Drugim poruszonym ze szczególną ostrością tematem była głośna sprawa sytuacji Stadniny Koni Ochaby, która z racji różnorodnych działań restrukturyzacyjnych została zniszczona w ciągu kilku lat, a jej odbudowa będzie wymagać czasu, znacznego wysiłku hodowlanego i środków finansowych.

Trzeci temat o strategicznym znaczeniu podjęty w trakcie dyskusji dotyczył funkcjonowania Ośrodka Inseminacji w Stadzie Ogierów w Łącku, który – według relacji dyskutantów, nie spełnia właściwie żadnych potrzeb w hodowli i nie realizuje celów, dla których został powołany. Zagadnienie to było podnoszone na poprzednim Zjeździe, w związku z czym materiały będące odpowiedzią na ten temat znalazły się w artykule opublikowanym jako przygotowanie do XXIII Zjazdu.

Ustosunkowując się do tych trzech kwestii Dyrektor Agencji Nieruchomości Rolnych, Józef Urbański przyznał, że:

cyt.
„… liczył się z tym, że ANR będzie w tych dyskusjach wymieniana wielokrotnie, ale nie może działać inaczej niż według zasad ekonomii, gdyż działa w imieniu Skarbu Państwa. Stwierdził też, że spółki ANR związane z hodowlą zarodową powinny podlegać Ministerstwu Rolnictwa i jest to jedyne logiczne rozwiązanie, które on również popiera”

„… Agencja Nieruchomości Rolnych oczywiście przekaże te spółki Ministerstwu, jeśli tylko będzie taka podstawa”

„… Zgodził się z opinią , że sytuacja stad ogierów stale się pogarsza, a trudne rozmowy ciągle trwają, ale nadal nie wiadomo, skąd wziąć potrzebne środki. Problem zakupu najlepszych ogierów jest również bardzo trudny, także ze względów finansowych. stadniny koni funkcjonują, gdyż z pozostałych działalności środki finansowe przechodzą na hodowlę koni”

„… Odnośnie sytuacji SK Ochaby jest już 4 miesiące uprawomocnione rozporządzenie, ale ANR jest w jego posiadaniu dopiero od 6 tygodni. Sytuacja Stadniny jest nieciekawa, panuje absolutny bałagan hodowlany, który w najbliższym czasie powinien być doprowadzony do porządku. Kolejnym problemem jest Ośrodek Inseminacji w Łącku, gdzie zainwestowano duże pieniądze na sam Ośrodek i jego wyposażenie, nastąpił przerost formy na d praktycznym wykorzystaniem. Koniecznie musi powstać pewien system, siec dystrybucji nasienia do prywatnych hodowców, których trzeba przekonać o korzyściach takiej współpracy, bo obecnie podaż przewyższa popyt. Jednocześnie podkreślił, że trzeba zdać sobie sprawę z konieczności przeprowadzenia szkoleń merytorycznych dotyczących możliwości i kierunków rozwoju polskiej hodowli koni. Zadeklarował, że ANR chce współpracować i chętnie przyjmie uwagi na temat hodowli krajowej oraz działalności SO i SK, ale poprosił o konkretne przykłady.”

Wszystkie wymienione przez Dyrektora Józefa Urbańskiego problemy były przedmiotem szczególnej troski Polskiego Związku Hodowców Koni, który podejmował w tym zakresie liczne działania, jednakże nie spotkały się one z przychylnością zarówno Resortu jak też Agencji Nieruchomości Rolnych.

Z wypowiedzi tych można by wnioskować, że prace zmierzające do rozwiązywania tych trudnych problemów były przedmiotem wspólnej troski zarówno Resortu Rolnictwa, Agencji Nieruchomości Rolnych i Polskiego Związku Hodowców Koni, ale niestety obiektywne trudności stanęły na przeszkodzie w realizacji podejmowanych w tym zakresie przedsięwzięć. Skoro jednak podjęliśmy dyskusję nad tym trudnym do rozwiązania problemem, to należy obiektywnie stwierdzić, że w sprawach dotyczących stad ogierów – ich struktury organizacyjnej, liczby ogierów, treningu, sposobu zakupu cennych osobników, jak też stabilizacji zawodowej personelu, prowadzono racjonalne działania przez powołany (z inicjatywy PZHK) przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi – w latach 2002-2003 Rozporządzeniem MRiRW Zespół, którego zadaniem było opracowanie zasad, w oparciu o które możliwym będzie przeprowadzenie racjonalnej restrukturyzacji stad ogierów i stadnin koni. Zespół przedstawił obszerne opracowanie oraz wnioski, z których wynikało, w jaki sposób i na jakich zasadach można rozwiązać wiele problemów. W tym miejscu z przykrością trzeba jednak stwierdzić, że prace te nie tylko nie zostały wykorzystane w praktyce, ale zupełnie je pominięto w procesie zmian strukturalnych, które – jak się okazuje – zostały przeprowadzone wbrew wszelkim opiniom, bez żadnych konsultacji, a w dodatku bez większego sensu zarówno merytorycznego jak też ekonomicznego.

Podobne działania podjęto w odniesieniu do funkcji Centrum Inseminacji w Łącku, proponując rozwiązania, które przyniosłyby korzyści dla hodowli, ale i te zostały zignorowane przez władze, którym je przedstawiono. Trudno zatem w chwili obecnej odnieść się w jakikolwiek sposób do usprawiedliwienia w tym względzie, gdyż jedyną sensowną odpowiedzią jest stwierdzenie, że brak było dobrej woli w podjęciu racjonalnych działań, a co było podłożem takiego stanowiska trudno jednoznacznie powiedzieć. Na pewno jednak jest to bardzo złożona sytuacja, która – mamy nadzieję – rozwiąże się wówczas, jeśli jednostki hodowlane – stada ogierów i stadniny koni znajdą się w strukturze Resortu Rolnictwa , zgodnie z logiką, jak stwierdził Dyrektor Agencji Nieruchomości Rolnych Józef Urbański.

Ustosunkowując się do głośnej i mocno na Zjeździe akcentowanej sprawy dotyczącej degradacji Stadniny Koni Ochaby należy stwierdzić, że ta niechlubna sprawa zaczyna znajdować właściwe rozwiązanie, ale w tym miejscu rodzi się pytanie – dlaczego popełniono tak kardynalny błąd, który skutkuje niepowetowanymi stratami?

Szkolenia personelu obsługi koni, głównie dzierżawców ogierów państwowych, istotnie zostały przeprowadzone po negocjacjach z ANR, a działania w tym zakresie podejmuje PZHK w znacznie szerszym zakresie, zmierzając do szkolenia wszystkich właścicieli ogierów uznanych, które muszą być w terenie użytkowane do rozrodu z zachowaniem takich samych zasad, jak ogiery państwowe.
Związek podjął ponadto działania zmierzające do dokształcania pracowników obsługi koni, którzy otrzymaliby świadectwa upoważniające do wykonywania zawodu. Projekty takich kursów zostały złożone w instytucjach szczebla centralnego i zmierza się do uzyskania środków pomocowych na przeprowadzenie takich szkoleń w okresie kilku kolejnych lat, co powinno bezpośrednio wpłynąć na poprawę poziomu hodowli koni w Polsce.

Na zarzuty dotyczące zbyt wolnego tempa identyfikacji koni wynikającego z barku odpowiedniej liczby przeszkolonego personelu, Dyrektor PZHK Andrzej Stasiowski poinformował, że Okręgowe ZHK współpracują obecnie z 70 osobami identyfikującymi konie w terenie i to zarządy poszczególnych OZHK decydują o zatrudnianiu kolejnych osób. Stwierdził, że zidentyfikowanie 330 tys. koni do końca 2004 r. byłoby ewenementem w skali świata , trzeba więc podejść do problemu realnie. Zakłada się, że do końca roku 2005 zostanie zidentyfikowane ok. 50% pogłowia koni w Polsce. Dyrektor zobowiązał się też zorganizować spotkania poszczególnych komisji ras szlachetnych w celu stworzenia jednolitych wersji programów. Będą one przesłane do OZHK oraz będą do wglądu w PZHK. Dotyczy to również tzw. „ścieżki huculskiej”.

W toku dyskusji wielokrotnie przewijał się wątek dotyczący koni trakeńskich w różnych formach i zakresie. Niewątpliwie ta nabrzmiała sytuacja nie może być powodem waśni w PZHK i musi nastąpić w tym zakresie porozumienie. W tych kwestiach wypowiadał się zdecydowanie Prezes PZHK Andrzej Woda konkludując, że celem zasadniczym jest jedność Związku, gdyż ważne kwestie można rozstrzygać tylko siłami jednej organizacji.

Po zakończeniu dyskusji zatwierdzono podstawowe sprawozdanie Zarządu oraz Komisji i udzielono jednogłośnie absolutorium ustępującemu Zarządowi PZHK, po czym przedstawiono propozycje zmian w Statucie oraz Regulaminie Zarządu Głównego PZHK, które zostały przyjęte en block (zmiany zawiera protokół ze Zjazdu).

Pomimo wielu kontrowersyjnych w dyskusji wypowiedzi bardzo imponująco przebiegł kulminacyjny punkt XXIII Walnego Zjazdu PZHK, jakim był wybór władz. Na Prezesa zgłoszono jednego kandydata – Andrzeja Wodę, który otrzymał aż 81 głosów, co było wyrazem uznania dla jego działalności w trudnym okresie pełnienia funkcji. Do Komisji Rewizyjnej wybrano Wojciecha Ganowicza, Władysława Brejtę, Grzegorza Jachimiaka, Pawła Mazurka oraz Andrzeja Chmielarskiego, zaś do Sądu Koleżeńskiego: Tadeusza Głoskowskiego, Jerzego Białoboka, Marcina Klinkiewicza, Krystynę Chmiel oraz Jacka Goszczyńskiego.

Ostatnim punktem Zjazdu było „Podjęcie uchwał i wniosków”, które zredagowano w formie 19 punktów, a które z racji formalnych warto przytoczyć, gdyż będą one wytyczać kierunki działania Związku w następnej kadencji:

  1. Zidentyfikować i zaopatrzyć w paszporty jak największą liczbę koni w kraju oraz rozwijać bazę danych, szczególnie koni hodowlanych.
  2. Ochraniać krajowy rynek koni, między innymi poprzez promocję ras rodzimych i koni polskiej hodowli. Działania te powinny mieć na celu zwiększenie opłacalności rodzimej produkcji. Promocji powinno służyć między innymi pismo PZHK „Hodowca i jeździec”.
  3. Objąć statusem ras zagrożonych większą ilość ras rodzimych i odmian koni oraz poprzez działania promocyjne kreować modę na wykorzystanie własnych zasobów genetycznych koni.
  4. Opracować, w porozumieniu z zainteresowanymi instytucjami, wieloletni program zagospodarowania pogłowia koni w Polsce, zawierający wszelkie możliwe zagadnienia związane z hodowlą koni i ich wykorzystaniem.
  5. W rasach, w których krajowa populacja koni jest największa w Europie, podjąć starania o uzyskanie prawa prowadzenia księgi pochodzenia, jako jednego z elementów promocji polskich koni.
  6. Stworzyć w biurze PZHK komórkę odpowiedzialną za kontakty z UE w sprawach związanych z hodowlą koni, szczególnie w zakresie zmian prawnych dotyczących tej hodowli i badającą możliwości korzystania z unijnych programów dla rolnictwa i obszarów wiejskich.
  7. Podjąć starania o otworzenie księgi dla kuców i koni małych.
  8. W trosce o przyszłe losy stad ogierów i stadnin koni, będących aktualnie w zasobach ANR, podjąć starania o przejęcie bezpośredniego nadzoru nad tymi jednostkami przez ministra właściwego do spraw rolnictwa.
  9. Należy próbować wyłączyć SO Starogard Gdański ze spółki Łąck i jednocześnie popierać starania SO Łąck o przejęcie Stadniny Koni Kadyny, w celu utworzenia w niej wychowalni ogierów zakupywanych u hodowców i odchowywania ich dla remontu własnego stada.
  10. Podjąć starania, aby Stado Ogierów Bogusławice, ze względu na zasięg oddziaływania hodowlanego (woj. świętokrzyskie i łódzkie), pozostało tak jak dotychczas samodzielną spółką strategiczną.
  11. W przypadku Stadniny Koni Ochaby dążyć do utrzymania jej jako spółki strategicznej i starać się o przywrócenie do pracy w tej Stadninie zwolnionych pracowników, których doświadczenie pozwoli na przywrócenie prawidłowego funkcjonowania Stadniny w zakresie hodowli.
  12. Podjąć starania, ażeby kandydaci na stanowiska głównych hodowców w spółkach strategicznych hodowli koni uzyskiwali rekomendację PZHK.
  13. Rozwiązać ostatecznie sprawę rodowodowych warunków wpisu koni do księgi koni rasy wielkopolskiej. Stworzyć hodowcom, konsekwentnie przestrzegającym warunków określonych w regulaminie z 1996 r., możliwość używania określenia „konie pochodzenia wschodniopruskiego i trakeńskiego”. Wspierać starania Związku Trakeńskiego w Polsce o uzyskanie prawa do prowadzenia w ramach PZHK księgi dla koni tej rasy.
  14. Uwzględnić, we współpracy z Sekcjami, specyfikę hodowli w poszczególnych rasach i konsultować z nimi proponowane rozwiązania w programach hodowlanych. Przy opracowywaniu kryteriów dla klaczy rasy małopolskiej, które mają być dotowane jako baza genetyczna rasy rodzimej, należy uwzględnić opinię Komisji Księgi Stadnej i Rady Hodowlanej PZHK.
  15. Powołać Komisję Statutową do opracowania zmian w statucie PZHK i w regulaminach poszczególnych komisji, tak ażeby uzyskać pełną zgodność tych dokumentów oraz stworzyć stały regulamin obrad Walnego Zjazdu.
  16. W materiałach zjazdowych dostarczonych delegatom zawrzeć sprawozdanie Zarządu dotyczące gospodarowania finansami Związku, zgodnie z paragrafem 32 statutu oraz sprawozdanie Komisji Rewizyjnej.
  17. Powołać, przy Zarządzie Głównym PZHK, Zespół Oceny Wartości Użytkowej dla wszystkich ras koni, dla których księgi stadne prowadzi PZHK.
  18. Dla właściwego przeprowadzenia treningu i próby dzielności ograniczyć liczbę ogierów w ZT do 36 sztuk podczas jednego naboru. W przypadku licznych roczników zorganizować dodatkowe nabory.
  19. Podjąć wszelkie możliwe działania, aby kwoty dotacji do hodowli koni nie uległy zmniejszeniu w kolejnych latach. Wykorzystać możliwości dotowania najcenniejszych genetycznie rozpłodników, klaczy poddawanych ocenie w próbach użytkowości, koni poddanych ocenie MPMK oraz źrebiąt uznanych za przydatne do hodowli.

Prezes Andrzej Woda podziękował za zaufanie, jakim obdarzyli go delegaci, wybierając na stanowisko prezesa na kolejną kadencję oraz podkreślił ogrom pracy całego Związku i wszystkich pracowników.

W oparciu o protokół i materiały z XXIII Walnego Zjazdu PZHK
opracował prof. Kazimierz Kosiniak – Kamysz.

Hodowca i Jeździec