Aktualności

Andrzej Kramer nie żyje

30 stycznia 2018 · Kategoria: Ogłoszenia, ·

Andrzej Kramer nie żyje, zmarł nagle 27 stycz­nia w wie­ku 49 lat. Hodowca, miło­śnik, pasjo­nat koni spor­to­wych i spor­tu jeź­dziec­kie­go. Zawsze w ruchu, zawsze dzia­ła­ją­cy. Był wspar­ciem pro­gra­mu Talent Wielkopolski.

Lata temu pozna­li­śmy się z Andrzejem kie­dy jego siwy Rubikon K wlkp ur. 2002 (Gin Tonic Star s.f. - Rafa wlkp / Ajax han.) zajął 3 miej­sce pod­czas sko­ko­wych Mistrzostw Polski Młodych Koni (4-latki) roz­gry­wa­nych wte­dy w SO Łąck. Startowała na nim nasza naj­lep­sza zawod­nicz­ka Aleksandra Lusina (wyni­ki to 8 i 8.30 pkt. bon.). W roku następ­nym Rubikon K był już dosia­da­ny przez syna Andrzeja - Borysa i para ta oka­za­ła się naj­lep­sza w trud­niej­szej kate­go­rii, bo koni 5-letnich. Konkursy dla tej kate­go­rii wie­ko­wej były wte­dy roz­gry­wa­ne nie na styl, na podo­bień­stwo Mistrzostw Świata Młodych Koni w sko­kach, jako tra­dy­cyj­ne i aby nie było miejsc ex aequo obo­wią­zy­wa­ła roz­gryw­ka o meda­le dla „czy­stych” prze­jaz­dów. Borys przez trzy dni trwa­nia tych zawo­dów nie miał punk­tów kar­nych, a w roz­gryw­ce poko­nał Jarosława Skrzyczyńskiego, Krzysztofa PraskaMarlenę Kraśnik.
Andrzej Kramer był wła­ści­cie­lem kasz­ta­no­wa­te­go Romeo des Vaux s.f. ur. 2005 (Qredo de Paulstra s.f. - Gloria des Vaux s.f. / Quidam de Revel s.f.). Ogier ten uzna­ny po ZT w Białym Borze mógł pochwa­lić się mię­dzy­na­ro­do­wą karie­rą nie tyl­ko pod zawod­ni­ka­mi pol­skim (Goszczyński, Głoskowski), ale tak­że zagra­nicz­ny­mi star­tu­jąc w kon­kur­sach 150 cm. Romeo de Vaux zosta­wił Rubina S  (od Riada-R wlkp po Ariados hol.), któ­ry w sezo­nie 2015 zajął IV pozy­cję w kate­go­rii koni 4 let­nich pod­czas MPMK a dosia­da­ny był przez Tomasza Pawlickiego.
Do naj­lep­szych koni wyho­do­wa­nych przez Andrzej Kramera nale­ży wpi­sa­na do księ­gi sp Coco Chanel K ur. 2006 (Contendrus hol. - Czunita K sp / Gin Tonic Star s.f.), któ­ra sta­ru­je w kon­kur­sach kla­sy C1 pod Jackiem Kuśnierczakiem i para ta nie powie­dzia­ła jesz­cze ostat­nie­go sło­wa.

Jego wiel­ka nadzie­ją hodow­la­ną był uta­len­to­wa­ny sko­ko­wo, tak­że siwy Colander AK hol. (Colman hol. - Ostia IV hol. / Contender hol.), któ­ry ukoń­czył z powo­dze­niem polo­wą pró­bę dziel­no­ści w Łącku w roku 2017. Pamiętam nasze roz­mo­wy nie tyl­ko w Bogdanowie, ale ostat­nią z Łącka o zaku­pie koni, zale­tach pró­by polo­wej i pla­nach doty­czą­cych ogie­ra Colander AK. Mam nadzie­ję, że staj­nia Bogdanowo, któ­ra sta­no­wi­ła wła­sność Andrzeja i była jego chlu­bą nie znik­nie z hodow­la­nej i jeź­dziec­kiej mapy Polski.

Msza żałob­na odbę­dzie się w naj­bliż­szy czwar­tek, 1 lute­go o godzi­nie 13:00, w koście­le Św. Józefa w Obornikach Wielkopolskich.

A.C.

Print Friendly, PDF & Email
Hodowca i Jeździec