Aktualności

Odchów źrebiąt

26 kwietnia 2019 · Kategoria: Porady żywieniowe, ·

Dążeniem każ­de­go hodow­cy jest oczy­wi­ście docho­wa­nie się zdro­we­go potom­stwa od swo­ich kla­czy, nie zawsze jed­nak, pomi­mo naszych sta­rań, wszyst­ko idzie po naszej myśli. Dlatego po tym pierw­szym, naj­bar­dziej new­ral­gicz­nym mie­sią­cu życia nasze­go źre­bię­cia, w kolej­nych mie­sią­cach, prak­tycz­nie do koń­ca okre­su jego prze­by­wa­nia przy mat­ce, wła­ści­wa opie­ka nad źre­ba­kiem – zarów­no odpo­wied­nie żywie­nie jak i regu­lar­ne prze­pro­wa­dza­nie zabie­gów pro­fi­lak­tycz­nych i pie­lę­gna­cyj­nych – pozo­sta­ją nie­zwy­kle waż­ne. Właściwy odchów i postę­po­wa­nie ze źre­ba­kiem w tym okre­sie ma nie­ba­ga­tel­ne znacz­nie, będzie bowiem rzu­to­wać bez­po­śred­nio na jego zdro­wie, kon­dy­cję oraz póź­niej­sze zacho­wa­nie i nawy­ki.

Z uwa­gi na kształ­tu­ją­cy się układ immu­no­lo­gicz­ny okres pierw­szych mie­się­cy życia będzie wpły­wał bez­po­śred­nio na odpor­ność źre­biąt. Przypomnijmy, że pra­wi­dło­we pobra­nie prze­ciw­ciał z sia­rą zapew­nia ochro­nę nowo­rod­ka tyl­ko w pierw­szych 4 – 8 tygo­dniach życia. Po tym cza­sie docho­dzi do spad­ku odpor­no­ści bier­nej. W wyni­ku tego, pomię­dzy 3 a 5 mie­sią­cem życia, źre­bię­ta są szcze­gól­nie podat­ne na infek­cje. Dlatego w tym okre­sie powin­ni­śmy sta­rać się stwo­rzyć im jak naj­bar­dziej opty­mal­ne warun­ki, zwłasz­cza, że jest to okres, któ­ry decy­du­je o ich pra­wi­dło­wym wzro­ście i dal­szym roz­wo­ju.

Niezwykle waż­ne, tak czę­sto nie­ste­ty baga­te­li­zo­wa­ne przez hodow­ców, jest wła­ści­we żywie­nie źre­biąt przy mat­kach. Musimy zda­wać sobie spra­wę, że wszel­kie bra­ki żywie­nio­we w tym okre­sie hamu­ją wzrost i roz­wój źre­ba­ków. Oczywiście w pierw­szych tygo­dniach życia pod­sta­wo­wym i jedy­nym pokar­mem jest mle­ko mat­ki, lecz po tym okre­sie malu­chy zaczy­na­ją inte­re­so­wać się pasza­mi sta­ły­mi – pod­sku­bu­ją sia­no i pró­bu­ją posma­ko­wać owsa.

Początkowo, w trze­cim – czwar­tym tygo­dniu życia – poda­je­my do żłob­ka kil­ka gar­ści gnie­cio­ne­go owsa. Gdy źre­bak zacznie go regu­lar­nie wyja­dać i prze­wód pokar­mo­wy przy­zwy­czai się do pokar­mów pocho­dze­nia roślin­ne­go, moż­na wraz z owsem poda­wać chu­de mle­ko w prosz­ku, pre­pa­rat mle­ko­za­stęp­czy oraz spe­cjal­nie dla źre­biąt skom­po­no­wa­ną mie­szan­kę paszo­wą. Jest to koniecz­ne ze wzglę­du na para­me­try owsa (niską jakość biał­ka, nie­do­bór wap­nia, mie­dzi i wita­min) jak i mle­ka kla­czy, wyka­zu­ją­ce­go defi­cy­ty żela­za, mie­dzi i fos­fo­ru. Począwszy od dru­gie­go mie­sią­ca życia poda­je­my już okre­ślo­ną ilość owsa (oko­ło 0,5 kg dzien­nie) i z każ­dym kolej­nym mie­sią­cem zwięk­sza­my jego daw­kę o oko­ło 0,5 kg, docho­dząc w szó­stym mie­sią­cu życia do ilo­ści paszy tre­ści­wej na pozio­mie oko­ło 2,5 – 3 kg dzien­nie.

Dokarmianie źre­ba­ków jest nie­zwy­kle waż­ne, gdyż pomi­mo, że naj­wyż­sza lak­ta­cja u kla­czy trwa pierw­sze trzy mie­sią­ce od ich uro­dze­nia, to już w 2 – 3 mie­sią­cu życia malu­chów mle­ko mat­ki prze­sta­je zaspa­ka­jać ich cał­ko­wi­te potrze­by pokar­mo­we (choć sam moment roz­po­czę­cia dokar­mia­nia paszą tre­ści­wą i dodat­ka­mi to zawsze indy­wi­du­al­ne decy­zje hodow­ców zależ­ne od wydaj­no­ści mlecz­nej kla­czy oraz stop­nia roz­wo­ju źre­ba­ka). Produkcja mle­ka przez klacz może docho­dzić w szczy­cie lak­ta­cji nawet do oko­ło 20 litrów, lecz jego war­tość odżyw­cza jest z mie­sią­ca na mie­siąc niż­sza. Przede wszyst­kim spa­da w nim zawar­tość biał­ka oraz tłusz­czu, i te wła­śnie spad­ki, a przede wszyst­kim spa­dek zawar­to­ści biał­ka, muszą być uzu­peł­nio­ne za pośred­nic­twem codzien­nej die­ty. Stąd korzyst­ne jest, gdy wraz z owsem poda­je­my mie­szan­kę paszo­wą dla źre­biąt, któ­ra zawie­ra wyso­ko war­to­ścio­we pro­te­iny. Dodatek biał­ka w paszy tre­ści­wej jest prak­tycz­nie nie­zbęd­ny, nie moż­na jed­nak dopro­wa­dzić do jego nad­mier­nych ilo­ści w daw­kach dla źre­biąt. Wynika to z fak­tu, iż dla inten­syw­niej­sze­go meta­bo­li­zmu bia­łek orga­nizm zuży­wa duże ilo­ści man­ga­nu, mie­dzi i molib­de­nu, a pier­wiast­ki te odgry­wa­ją bar­dzo istot­ną rolę w budo­wie chrzą­stek oraz kości. Ich wtór­ny nie­do­bór, wyni­ka­ją­cy z ich nad­mier­ne­go wyko­rzy­sta­nia do meta­bo­li­zmu bia­łek, może zatem mieć nie­ko­rzyst­ny wpływ na pro­ce­sy zwią­za­ne z roz­wo­jem kość­ca.

Kilka mie­się­cy życia źre­bię­cia przy mat­ce to okres bar­dzo szyb­kie­go tem­pa jego wzro­stu i roz­wo­ju. W trze­cim mie­sią­cu życia pra­wi­dło­wo kar­mio­ny źre­bak przy­ra­sta dzien­nie ok. 350 g, dla­te­go tak istot­ne jest zwró­ce­nie uwa­gi na ilość i jakość zada­wa­nych mu pasz dodat­ko­wych. Oprócz wyżej opi­sa­nej paszy tre­ści­wej, pamię­taj­my rów­nież o bar­dzo waż­nej w die­cie koni paszy obję­to­ścio­wej – sia­nie i świe­żej zie­lon­ce. Co praw­da w pierw­szych tygo­dniach życia źre­bię nie pobie­rze ich w znacz­nej ilo­ści, lecz wraz z jego dora­sta­niem ilość ta istot­nie wzra­sta. Nadal jed­nak nie są to ilo­ści na tyle duże, aby uzu­peł­nić w daw­ce pokar­mo­wej nie­do­bo­ry biał­ka, nie­któ­rych wita­min oraz makro‐ i mikro­ele­men­tów. Dlatego w die­cie źre­ba­ka pożą­da­ny jest dobry suple­ment mineralno‐witaminowy, któ­ry nabie­ra szcze­gól­ne­go zna­cze­nia zwłasz­cza od 3 mie­sią­ca życia, kie­dy mine­ra­li­za­cja kości nie nadą­ża za ich wzro­stem. Brak odpo­wied­niej ilo­ści skład­ni­ków mine­ral­nych w codzien­nej daw­ce pokar­mo­wej nie­rzad­ko dopro­wa­dza tutaj do pro­ble­mów doty­czą­cych ukła­du szkie­le­to­we­go i jego roz­wo­ju, nie­pra­wi­dło­wej mine­ra­li­za­cji kości, ich sła­bej struk­tu­ry oraz zwy­rod­nień.

Oprócz wła­ści­we­go żywie­nia i dopa­so­wa­nia odpo­wied­nich dodat­ków paszo­wych dla nasze­go źre­bię­cia, w tym tak­że zapew­nie­nie odpo­wied­nie­go, osob­ne­go żło­bu na paszę tre­ści­wą wyłącz­nie dla źre­ba­ka, szcze­gól­ną uwa­gę powin­ni­śmy zwró­cić na warun­ki utrzy­ma­nia. Błędy obja­wia­ją­ce się zwłasz­cza nad­mier­ną kon­cen­tra­cją zwie­rząt w staj­ni (na bie­gal­ni) czy zbyt małą ilo­ścią ruchu pro­wa­dzą do obni­że­nia odpor­no­ści źre­biąt i zwięk­sze­nia zapa­dal­no­ści przez nie na cho­ro­by. Mogą tak­że wywo­łać stres. Zapewnienie źre­ba­ko­wi w tym okre­sie odpo­wied­niej ilo­ści ruchu jest dru­gim, obok wła­ści­we­go żywie­nia, naj­waż­niej­szym ele­men­tem decy­du­ją­cym o jego pra­wi­dło­wym roz­wo­ju. Najlepsza for­mą bez­stre­so­we­go wycho­wu jest umoż­li­wie­nie źre­ba­kom prze­by­wa­nia na słoń­cu i świe­żym powie­trzu, zaba­wy z rówie­śni­ka­mi i zapew­nie­nie dostę­pu do obfi­te­go w zie­lon­kę pastwi­ska.

Jak już wska­zy­wa­li­śmy w poprzed­nim new­slet­te­rze, pamię­taj­my rów­nież o regu­lar­nym odro­ba­cza­niu źre­ba­ków (naj­le­piej co mie­siąc). Zakażenia paso­żyt­ni­cze obcią­ża­jąc cały orga­nizm nega­tyw­nie wpły­wa­ją na pra­wi­dło­wy roz­wój i mogą pro­wa­dzić do wynisz­cze­nia orga­ni­zmu. Spośród cho­rób paso­żyt­ni­czych zwią­za­nych ze śro­do­wi­skiem sta­jen­nym i pastwi­skiem, na któ­re nara­żo­ne są naj­czę­ściej źre­bię­ta, wymie­nić nale­ży przede wszyst­kim węgor­czy­cę, na zaka­że­nia któ­rą szcze­gól­nie wraż­li­we są źre­bię­ta ssą­ce, oraz glist­ni­cę.

Właściwa pro­fi­lak­ty­ka źre­biąt to tak­że sto­so­wa­nie szcze­pień ochron­nych – nie zapo­mi­naj­my o nich. Pierwsze szcze­pie­nie (prze­ciw­ko tęż­co­wi i gry­pie) powin­no się prze­pro­wa­dzić w pią­tym (nie­któ­rzy twier­dzą, że w szó­stym) mie­sią­cu życia źre­ba­ka.

Opieka nad źre­bię­ciem to rów­nież zabie­gi pie­lę­gna­cyj­ne, w tym nie­zwy­kle waż­na korek­cja kopyt. Szczególnie zimą i wcze­sną wio­sną, gdy źre­bię­ta wię­cej cza­su spę­dza­ją w staj­ni na mięk­kiej ściół­ce, róg kopy­ta nie ście­ra się tak rów­no­mier­nie jak latem, gdy więk­szą część dnia prze­by­wa­ją na wybie­gu. Stan kopyt musi­my bacz­nie obser­wo­wać, regu­lar­nie obci­nać nara­sta­ją­cy róg i roz­czysz­czać kopyt­ka. Stała pie­lę­gna­cja kopyt jest bar­dzo istot­na, wpły­wa bowiem zna­czą­co na ich pra­wi­dło­wy wzrost i popraw­ną posta­wę koń­czyn. Pozostałe czyn­no­ści pie­lę­gna­cyj­ne, jak cho­ciaż­by czysz­cze­nie źre­biąt, ale tak­że pro­wa­dza­nie przy mat­ce czy wią­za­nie, są rów­nież bar­dzo waż­ne i wyma­ga­ją z naszej stro­ny regu­lar­no­ści i powta­rzal­no­ści, aby jesz­cze sto­sun­ko­wo pło­chli­we i bojaź­li­we źre­bię oswa­ja­ło się z naszą obec­no­ścią i nabie­ra­ło do nas zaufa­nia.

Ze źre­ba­kiem zawsze musi­my postę­po­wać łagod­nie i spo­koj­nie, ale jed­no­cze­śnie sta­now­czo i kon­se­kwent­nie. Tylko poprzez cier­pli­wość i wie­lo­krot­ne powtó­rze­nia codzien­nych czyn­no­ści uzy­sku­je­my okre­ślo­ne reak­cje odru­cho­we. Nigdy nie moż­na pod­po­rząd­ko­wać sobie woli źre­ba­ka siłą, bo wycho­wa­my konia z pro­ble­ma­mi baha­wio­ral­ny­mi – bojaź­li­we­go, zestre­so­wa­ne­go czy nawet zło­śli­we­go. Jest to zwie­rzę bar­dzo wraż­li­we i deli­kat­ne, ale też ule­głe i poprzez wła­ści­we postę­po­wa­nie może­my wypra­co­wać w nim zacho­wa­nia pożą­da­ne, któ­re będą go cha­rak­te­ry­zo­wać przez resz­tę jego życia, dając mu jed­no­cze­śnie poczu­cie kom­for­tu i bez­pie­czeń­stwa.

Tekst: Anna Pięta

Zapraszamy do zapi­sa­nia się na spe­cjal­ną listę NewsletteraPoradami żywie­nio­wy­mi!

WSZYSTKIE PORADY ZNAJDZIESZ TU!

Equine NutriPlan - Clinic Formula

Hodowca i Jeździec