Aktualności

Żywienie i postępowanie z matkami w okresie odsadzenia

7 września 2018 · Kategoria: Porady żywieniowe, ·

Czas, w któ­rym odsa­dza­my źre­bię­ta od matek, przy­pa­da zazwy­czaj na póź­ne lato oraz jesień. Zazwyczaj ma miej­sce w wie­ku 6 – 7 mie­się­cy, lecz nie jest to sztyw­ny ter­min. Zawsze bowiem nale­ży kie­ro­wać się stop­niem roz­wo­ju źre­bię­cia, jego kon­dy­cją oraz sta­nem zdro­wia i od tych ele­men­tów uza­leż­nić ter­min odsa­dze­nia.

Niemniej jed­nak wrze­sień jest mie­sią­cem, w któ­rym naj­czę­ściej decy­du­je­my się na odsa­dze­nie źre­biąt uro­dzo­nych w pierw­szym kwar­ta­le roku. Mamy wów­czas jesz­cze do dys­po­zy­cji cało­do­bo­we pastwi­sko, któ­re przy dobrej pogo­dzie – sło­necz­nym i cie­płym począt­ku jesie­ni – jest bar­dzo „pomoc­ne” pod­czas odsa­dza­nia źre­biąt. Nie musi­my bowiem zapew­niać osob­nej staj­ni dla matek, odda­lo­nej od miej­sca prze­by­wa­nia źre­biąt (co czę­sto jest dużym pro­ble­mem, gdyż zazwy­czaj nie dys­po­nu­je­my odpo­wied­nią ilo­ścią staj­ni odda­lo­nych od sie­bie na tyle, aby kla­cze nie widzia­ły i nie sły­sza­ły się ze swo­im potom­stwem). Możliwość wypusz­cze­nia kla­czy na cało­do­bo­we pastwi­sko pozwo­li nam spraw­nie prze­pro­wa­dzić pro­ces odsa­dze­nia, a przede wszyst­kim zapew­nić odpo­wied­nie warun­ki mat­kom – czy­li nie­zwy­kle istot­ny w pierw­szych dniach po odsa­dze­niu ruch oraz dostęp do paszy obję­to­ścio­wej – tra­wy pastwi­sko­wej i sia­na, któ­re powin­ni­śmy dowo­zić na wybie­gi, aby kla­cze mogły pobie­rać sobie jego dowol­ną ilość. Zapewnienie dostę­pu do sia­na na pastwi­sku jest tak istot­ne zwłasz­cza z dwóch powo­dów – przede wszyst­kim kla­cze pobie­ra­jąc je mają zaję­cie i może to nie­co zmniej­szyć ich stres i tęsk­no­tę za potom­stwem oraz sia­no sta­no­wi w tym okre­sie jedy­ny war­to­ścio­wy pokarm, gdyż zie­lon­ka pastwi­sko­wa we wrze­śniu nie jest ani obfi­ta, ani nie posia­da już spe­cjal­nych walo­rów odżyw­czych.

Bez wzglę­du jed­nak na to czy odsa­dza­nie źre­biąt przy­pa­da na począ­tek czy koniec jesie­ni (a nie­raz nawet, przy bar­dzo póź­nych wyźre­bie­niach, na począ­tek zimy) musi­my pamię­tać o kil­ku naj­istot­niej­szych aspek­tach w odnie­sie­niu do kla­czy, aby pro­ces ten nie odbił się nega­tyw­nie na ich zdro­wiu. Przede wszyst­kim na kil­ka­na­ście dni przed zapla­no­wa­nym ter­mi­nem odsa­dze­nia powin­ni­śmy zde­cy­do­wa­nie zmniej­szyć daw­ki paszy tre­ści­wej dla matek. Należy oczy­wi­ście zro­bić to powo­li i z roz­wa­gą, aby do mniej­szych por­cji owsa czy mie­szan­ki paszo­wej przy­zwy­cza­ić klacz stop­nio­wo. Jeżeli kla­czom kar­mią­cym poda­wa­li­śmy dodat­ko­wo otrę­by pszen­ne, nale­ży z nich w ogó­le zre­zy­gno­wać. Proces ogra­ni­cza­nia do mini­mum ilo­ści paszy tre­ści­wej powi­nien trwać oko­ło tygo­dnia cza­su, mak­sy­mal­nie dwa tygo­dnie. Natomiast w dniu odsa­dze­nia i przez kil­ka dni po odłą­cze­niu źre­ba­ka nale­ży, w celu zasu­sze­nia kla­czy, odsta­wić cał­ko­wi­cie paszę tre­ści­wą zastę­pu­jąc ją wyłącz­nie paszą obję­to­ścio­wą – naj­le­piej sia­nem – „ad libi­tum” (do woli).

Odsadzanie źre­biąt od matek zawsze jest zwią­za­ne z dużym stre­sem – nie tyl­ko dla malu­chów, lecz rów­nież dla kla­czy. Najlepszym spo­so­bem zła­go­dze­nia tego stre­su jest wypro­wa­dze­nie kla­czy ze staj­ni w na tyle odle­głe miej­sce, aby nie mogła zoba­czyć i usły­szeć źre­ba­ka. Rolę taką speł­ni, wspo­mnia­ne już powy­żej, cało­do­bo­we pastwi­sko lub inna staj­nia – naj­le­piej taka, któ­ra jest znacz­nie odda­lo­na od miej­sca, gdzie klacz prze­by­wa­ła razem ze źre­ba­kiem. Wybiegi muszą być zawsze dobrze zabez­pie­czo­ne, gdyż mat­ka szu­ka­jąc źre­ba­ka, może nawet pró­bo­wać poko­nać ogro­dze­nie pastwi­ska. I tak jak w przy­pad­ku źre­biąt, któ­re moż­na pozo­sta­wić dla bez­pie­czeń­stwa w staj­ni i nie wypusz­czać ich na padok przez pierw­szych kil­ka dni po odsa­dze­niu, tak w przy­pad­ku kla­czy nie moż­na zamknąć jej w staj­ni na kil­ka dni, bowiem w tym okre­sie ruch jest dla niej nie­zwy­kle istot­ny. Dlatego, jeże­li nie dys­po­nu­je­my odpo­wied­nio odda­lo­nym pastwi­skiem, nale­ży codzien­nie zapew­nić jej odpo­wied­nią daw­kę ruchu (lon­ża, dobrze zabez­pie­czo­ny wybieg, karu­ze­la).

Nie moż­na rów­nież zapo­mnieć o obser­wa­cji wymie­nia, szcze­gól­nie w pierw­szym tygo­dniu po odsa­dze­niu. Jest ono wów­czas moc­no nabrzmia­łe, ale nie powin­ni­śmy kla­czy zda­jać. Po kil­ku dniach wymię samo powin­no się zmniej­szyć, a pro­duk­cja mle­ka stop­nio­wo zani­kać. W przy­pad­ku, gdy wymię jest jed­nak przez dłuż­szy okres cza­su twar­de i obo­la­łe, a obrzęk obej­mu­je nie tyl­ko samo wymię, lecz roz­cią­ga się na dol­ne par­tie brzu­cha i miej­sca te mają pod­wyż­szo­ną cie­pło­tę oraz są wraż­li­we na dotyk, nale­ży skon­tak­to­wać się z leka­rzem wete­ry­na­rii, gdyż może być to począ­tek sta­nu zapal­ne­go, nie­bez­piecz­ne­go dla jej zdro­wia. Często też zmia­nie ule­ga jakość wydzie­li­ny gru­czo­łu mle­ko­we­go – sta­je się bar­dziej gęsta, ciem­no­żół­ta, cza­sem pod­bar­wio­na krwią. Odpowiednio wcze­sna reak­cja na powsta­ły pro­blem i wła­ści­we lecze­nie pozwo­lą nam na szyb­ki powrót kla­czy do zdro­wia.

Prawidłowe postę­po­wa­nie z kla­czą w okre­sie odsa­dza­nia czy­li zmi­ni­ma­li­zo­wa­nie jej stre­su, zapew­nie­nie odpo­wied­niej daw­ki ruchu, zadba­nie o wła­ści­we żywie­nie i bacz­na obser­wa­cja jej zacho­wa­nia i sta­nu jej wymie­nia z pew­no­ścią przy­czy­nią się do utrzy­ma­nia kla­czy w zdro­wiu i zde­cy­do­wa­nie zmniej­szą ryzy­ko powi­kłań w obsza­rze gru­czo­łu mle­ko­we­go.

Po kil­ku tygo­dniach od odsa­dze­nia moż­na stop­nio­wo powró­cić do paszy tre­ści­wej i tak zbi­lan­so­wać jesien­ną die­tę kla­czy, aby zapew­nić odpo­wied­nią daw­kę biał­ka i ener­gii oraz pokryć wszyst­kie defi­cy­ty mineralno‐witaminowe, któ­re mogły powstać w orga­ni­zmie w związ­ku z kar­mie­niem źre­bię­cia, uboż­szym pastwi­skiem w koń­ców­ce lata czy czę­sto tak­że w związ­ku z kolej­ną cią­żą. Wciąż bowiem poku­tu­ją­cy pogląd na temat pastwi­ska jako naj­bar­dziej wła­ści­we­go pokar­mu dla matek w lak­ta­cji powo­du­je, iż część z nich nie jest zabez­pie­czo­na w odpo­wied­nią ilość skład­ni­ków mine­ral­nych i wita­min. Należy pamię­tać, że u wie­lu kla­czy pastwi­sko jest po pro­stu nie­wy­star­cza­ją­ce do wykar­mie­nia trzech istot. Efekty wyłącz­ne­go żywie­nia pastwi­sko­we­go są takie, że po kil­ku mie­sią­cach kar­mie­nia źre­bię­cia, któ­re pra­wi­dło­wo przy­bie­ra na wadze, jego mat­ka ewi­dent­nie „ucie­ka” z masy mię­śnio­wej.

Pamiętajmy tyl­ko, że usta­wie­nie wła­ści­wej daw­ki pokar­mo­wej i odpo­wied­nia suple­men­ta­cja mają­ca uzu­peł­nić defi­cy­ty mineralno‐witaminowe wią­że się z przy­naj­mniej dwu‐miesięcznym okre­sem pra­wi­dło­we­go żywie­nia. Czasu potrzeb­ne­go do prze­sta­wie­nia meta­bo­li­zmu oraz dopa­so­wa­nia zwie­rzę­cia do nowych warun­ków żywie­nio­wych nie jeste­śmy w sta­nie przy­spie­szyć.

POPRZEDNIE PORADY ZNAJDZIESZ TU!

Equine NutriPlan

Print Friendly, PDF & Email
Hodowca i Jeździec